nawigacja


Poprzedni temat «» Następny temat
Bar
Autor Wiadomość
Warrick Lacroix



27

nauczyciel muzyki i plastyki

singiel

Downtown Brentwood

mów mi: Bońka

multikonta: brak

Wysłany: 2019-02-07, 18:04   
  

  
Warrick Lacroix

  
Be strong like a dragon

  

  
  
  
  
  


Warrick w sprawie tej akcji z ogniem dzięki, której mężczyzna został uratowany nie zamierzał Johnatana skreślać i tym bardziej pouczać. Jeśli będzie chciał nauczyciel z nim wtedy porozmawia. Szatyn jest bardzo cierpliwy dlatego wykonuję zawód nauki nastolatków. Mówią, że dzieci są trudne do nauczania, ale nie prawda, bo i osoby już prawie dorosłe są też trudnym przypadkiem. Jednakże Francuz swoim podejściem oraz ciekawym sposobem nauczania chce przekonać zbuntowanych do nauki muzyki i plastyki.
Lacroix posłuchał chłopaka.
- Cóż... już taką masz cechę charakteru, że wolisz być samotnikiem. Nie jest w tym nic złego - przyznał.
Mężczyzna chciał jak najlepiej dla bruneta. To, że taki był nie przeszkadzało mu w żadnym razie.
Warrick myślał, że chłopak po postu skończy pocałunek i się odsuną od siebie na bezpieczną odległość. Ku zaskoczeniu Francuza tak nie było. Jothnatan się wpił w jego usta i w ten sposób dalej się całowali. Mężczyzna miał wrażenie, że zaraz jego uczeń wejdzie mu na kolana. W sumie to by nawet mu nie przeszkadzało. Wątpił czy jego uczniowie chodzą do takiego baru. Jednak może lepiej być ostrożnym. Jego towarzysz nie był pełnoletni, a nie chciał zaszkodzić ani jemu ani sobie. Sporo czasu ubiegał się o tą wymarzoną posadą.
Wracając jednak dalej do pocałunku. W głębi serca Warr cieszył się, że nie został przez swojego ucznia odrzucony. Przecież mógł, ale nie zrobił tego. Jak widać Jothnatan wiedział coś chyba o bliższych relacjach, których wiązały kiedyś przed wypadkiem francuza oraz chłopaka. Lacroix skłamałby jeśli powiedział, że jakaś niewyjaśniona siła ciągnie go w stronę bruneta. Jakby naprawdę dobrze się znali i czas nawet teraz był bardzo miły i jak widać owocny jeśli chodzi o akcje z pocałunkami.
Warrick smakował te pocałunki, które teraz łączyły go z Jothnatanem. Pozwolił się dotykać, a może raczej głaskać po policzku. Nie wiedział ile to trwało, ale chciał by się nie skończyło. Przytulił osiemnastolatka do siebie, a później gdy już zdecydował, że zakończą się całować oparł swoje czoło do czoła nastolatka. Uśmiechał się radośnie, jakby niewiadomo co przed chwilą teraz dostał.
- To było niesamowite. Czy chciałbyś kontynuować u mnie w domu? Jeśli nie, to chociaż porozmawiać - przyznał.
Lacroix miał nadzieję, że chłopak będzie chciał z nim iść. Czekał cierpliwie na odpowiedź. Patrzył się nadal w oczy swojego przystojnego towarzysza.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6