Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Nina Reyes
2019-05-30, 16:24
Elias Miller
Autor Wiadomość
Elias Miller







26

Fryzjer

Związki są trudne

East Brentwood

Wysłany: 2019-05-30, 02:02   Elias Miller
  

  
Elias Miller

  
Thank God I'm Pretty


Elias Miller
× wiek: 26
× data urodzenia: 16.06.1993
× miejsce urodzenia: Brugia, Belgia
× orientacja seksualna: Homoseksualny
× wykonywany zawód: Fryzjer
× stan cywilny: Korzysta z wolności
× użyczany wizerunek: Nils Kuiper
charakter
Perfekcjonista z duszą artysty. Jego nieład zawsze musi być zaplanowany i w pełni zgodny z jego wizją. Stara się uchodzić za miłego i opanowanego, ale jego temperament czasem jednak przejmuje nad nim kontrolę, a wyprowadzony z równowagi jest bardzo nieprzyjemny. Bardzo szybko skreśla innych ludzi i trudno mu się do kogokolwiek przywiązać. Jest raczej otwarty na krótkie znajomości, a pogaduszki z klientami salonu fryzjerskiego zdecydowanie mu do tego wystarczają. Emocjonalnie trzyma ludzi na dystans i chociaż w rozmowie może wydawać się otwarty i przyjacielski, to pewnie nawet jak da do siebie kontakt, to się nigdy więcej nie odezwie. Bardzo wiele wymaga od siebie i od innych.
historia
Nudno. Urodził się jako pierwszy syn. Był zaplanowany. Rodzina należąca do klasy średniej. Ojciec - fizjoterapeuta. Matka - fryzjerka. Naprawdę nie dało się jeszcze bardziej normalnie? Dało się. Książkowo zaliczał wszystkie kroki milowe w rozwoju, nie chorował za wiele, nawet całkiem radosne było z niego dziecko. Byli tak bardzo przykładną rodzinką, że aż chciało się rzygać. Tatuś i mamusia się kochali, utrzymywali stały kontakt z dalszą rodziną, jeździli na wakacje i cieszyli się życiem jako młode małżeństwo. Nudniej. Na początku edukacji Elias wciąż był jednym z tego szarego tłumu, który niczym się nie wyróżniał. Nie miał o sobie nic ciekawego do powiedzenia, nie sprawiał problemów w szkole, miał jakichś znajomych i bardzo dobrze się uczył. Nikt go do tego oczywiście nie zmuszał, o nie! Rodzice jedynie go motywowali i gratulowali każdego drobnego sukcesu. Sielanka trwała w najlepsze i stanowili idealną, przykładną rodzinę. Nawet zaadoptowali psa ze schroniska, żeby jeszcze dokładniej wpasować się w resztę sąsiedztwa. W otoczenie ładnych domków z zadbanymi ogródkami, niekiedy tylko trochę rozkopanymi przez niesfornego psiaka. Coś się zaczęło dziać. Miał jedenaście lat, kiedy kochający się rodzice przestali się do siebie odzywać. Potem zaczęli się kłócić. A potem znów milczeli. I w sumie nikt nie wiedział od czego się zaczęło. Ktoś jednak poradził im, że jak zrobią sobie drugie dziecko, to im się poprawi. Po dziewięciu miesiącach rzeczywiście mogło się wydawać, że jest lepiej, ale Elias czuł, że to tylko kłamstwo, a drugie dziecko po takim czasie było jedynie przeszkodą w rozstaniu. Malutka córeczka też musiała to wyczuwać, bo była przeciwieństwem pierworodnego - dużo płakała, łatwo chorowała i nie dawała rodzinie żyć dawnym rytmem. Stała się oczkiem w głowie rodziców, którzy dmuchali na nią i chuchali,zostawiając bezproblemowego Eliasa samemu sobie. Ogromny błąd. Dzieje się. Gdzieś w wieku piętnastu lat zaczął zapuszczać włosy i opuszczać się w nauce. Miał lepsze zajęcia, niż siedzenie przy książkach.Chciał poznawać świat i poznawać siebie, a nie robić bezsensowne zadania z matmy. Rodzice nie mieli pojęcia, jak zareagować na początki jego buntu. Wiedzieli tylko, że trzeba go za to ganić. Pochwały i zachęty zamienili na zakazy i kary, do których młody Miller nie był przyzwyczajony i nie miał zamiaru się im podporządkowywać. Zaczął wagarować, uciekać, znikać. Jeśli nawet fizycznie był w domu, to emocjonalnie go tam nie było. Na dodatek ta mała smarkula okazała się uczulona na sierść, więc musieli oddać psa. Elias czuł się tak, jakby stracił wszystko - atencję rodziców, ich miłość, czas, własny kąt w domu, wolność, prawo głosu i jeszcze najlepszego, czworonożnego przyjaciela. Dzieje się wiele. Mały buntowniczek z dobrego domu poznał wreszcie kogoś, kto dał mu poczucie, że nie jest szary i nudny. I dał mu atencję, której w tym momencie tak bardzo potrzebował. Pokazał mu dorosły świat w tych najpiękniejszych kolorach - alkohol, seks, niezależność. Pozwalał mu być sobą, jednocześnie wprowadzając pewne warunki ich znajomości. Elias był w stanie na to przystać i tak właśnie rozpoczął swój pierwszy poważny romans z nieco starszym od niego mężczyzną. Zatracił się w tej znajomości, oddając się jej całkowicie. Gdy tylko osiągnął pełnoletność nieoficjalnie się do niego przeprowadził, zupełnie zapominając o swojej rodzinie. Nie interesował się nimi i wystarczyło mu tylko to, że co jakiś czas przesyłali mu pieniądze, w tym swoim milczeniu przyzwalając mu na wyprowadzkę. Skreślili się nawzajem już podczas kłótki o jego orientację. Elias bardzo dobrze przyjął te rozstanie. Czuł się tak, jakby uwolnił się od niepotrzebnego bagażu emocjonalnego. Jakby mógł zacząć na nowo, bez tych wszystkich oczekiwań i wymagań. Było mu teraz tak idealnie. Dzieje się zbyt wiele. Jego facet powoli zaczął nadużywać tego, jak bardzo Elias był od niego uzależniony. Zbyt wiele wymagał, szantażował emocjonalnie, wyżywał się psychicznie. A przyszły fryzjer nie miał gdzie się podziać, więc próbował to znosić, byle tylko mieć dach nad głową. Kiedy pierwszy raz posmakował przemocy fizycznej zaczął odkładać pieniądze, by od niego uciec. Skreślił go, zupełnie jak swoją rodzinę. Ukończył szkołę fryzjerską, odebrał dyplom i spakował jedynie najpotrzebniejsze rzeczy, a po chwili jechał już do Brukseli. Nie zaznał tam spokoju na długo. Mężczyzna dzwonił, pisał, groził, obiecywał, kłamał. Nękał go do tego stopnia, że Elias usunął wszelkie konta na portalach społecznościowych, zmienił numer i myślał, że może znów odetchnąć spokojnie. Nic z tyc rzeczy, jego były jakimś cudem go znalazł i przyjechał do niego, by prosić o wybaczenie i obiecywać gwiazdki z nieba, a następnie znów grozić i wyzywać od najgorszych na oczach współlokatorów chłopaka. Jedyną opcją była więc kolejna ucieczka. Historia się jednak powtórzyła, a Elias był tylko coraz bardziej wyniszczony psychicznie ciągłym strachem i oczekiwaniem na to, aż ten facet znów znajdzie go gdzieś w internecie, a potem jakimś cudem zjawi się pod jego drzwiami. Niech znów będzie nudno. Kolejnym etapem jego ucieczki stało się Brentwood. Miał nadzieję, że jego psychopatyczny ex nie będzie próbował ścigać go aż za granicę, ale nie mógł mieć takiej pewności. Szukał tylko miejsca, w którym może się chować i zaszyć, po raz kolejny zaczynając życie na nowo. Tylko tym razem może już spokojniej, może bez takich dziwnych niespodzianek.
ciekawostki
× Naprawdę lubi swoją pracę. Jest stereotypowym fryzjerem-gejem.
× Nigdy nie pogardzi dobrym jaraniem.
× Ma wciąż w sobie tę buntowniczą duszę, ale strasznie się boi pozwolić jej wyjść na światło dzienne. Dlatego czasem nocą musi gdzieś wyjść i spić się w trupa.
× Żyje bardzo minimalistycznie, w razie gdyby miał znów się przeprowadzić.
× Zdecydowanie zbyt dużo myśli i doszukuje się we wszystkim ataku. Przez to czasem zbyt impulsywnie podejmuje decyzje.
[Profil]
 
 
Nina Reyes








27

trust me, i'm a biotechnologist

North Brentwood

mów mi: Patka

multikonta: Winter, Ivy, Phoenix, Philippa, Dale, Mordechai, Dayami, Tinsley

nieobecność: odkopię się kiedyś z tych postów, zobaczycie

Wysłany: 2019-05-30, 16:24   
  

  
Nina Reyes

  
my hair smells like chocolate


_________________


I read between the lines and touched your leg again
[Profil] [WWW]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7