Poprzedni temat «» Następny temat
Boat Party, Bitch
Autor Wiadomość
Dale Underhill









24

kelnerka

North Brentwood

mów mi: Patka

multikonta: Nina, Winter, Tinsley, Mordechai, Philippa, Phoenix, Ivy, Dicki

Wysłany: 2019-05-11, 00:19   Boat Party, Bitch
  

  
Dale Underhill

  
'Bout those bitches, I don't wanna know


Ostatni incydent, w wyniku którego Dale wylądowała na noc w londyńskim areszcie, w żaden sposób jej nie zraził ku głupim pomysłom. Wręcz przeciwnie - tylko podsycił jej apetyt. Zamiast siedzieć w zakichanym Brentwood, zaciągnęła się na rejs statkiem, co było totalnie odjechanym pomysłem, zwłaszcza, że złapała tani bilet. Niestety, tylko jeden, co za tym szło, swoje małe, tłuste stópki postawiła na pokładzie bez towarzystwa, ale to przecież wkrótce miało się zmienić. Na imprezie nie było żadnych staruszków i emerytów, znaczną część stanowili studenci, a alkoholu miało nie zabraknąć. To chyba oczywiste, że Dale odnajdzie się w takim środowisku. Oby tylko nie przyszło jej do głowy skakać przez burtę.
Dostała klucz do kajuty, którą miała dzielić z jakąś obcą sobie laską, zatem poszła się zakwaterować, bo choć statek już odpłynął, to do początku imprezy było jeszcze trochę czasu. Nieźle się jednak zapowiadało. Na głównym pokładzie był basen, bar wyglądał całkiem przyzwoicie, a wokół zaczynali kręcić się ludzie w bikini, szortach i z hawajskimi kwiatami na szyjach.
Underhill zapukała do drzwi kajuty, na których widniał ten sam numerek, jaki miała na breloku przy kluczyku. Nie czekała jednak na odpowiedź, uchyliła drzwi i zajrzała do środka, ciekawa, jak wyglądać będzie jej lokatorka na najbliższy tydzień, o ile ta faktycznie była w środku.
_________________

a little party never killed nobody

[Profil]
 
 
Carmilla Liverii








27

Downtown Brentwood

Wysłany: 2019-05-16, 20:28   
  

  
Carmilla Liverii

  
-


Carm powinna już od jakiegoś czasu rozkładać sprzęt oraz oficjancie rozpakowywać się czy choćby nagrywać jednak nie miała na to siły. Ba była tak wykończona fizycznie oraz psychicznie iż nie miała chęci na nic poza zaleganiem na łóżku. Wyglądała w tej chwili niczym typowe zwłoki czy jak kto woli wampir. Jej nader blada cera kontrastowała z ciemnym ubraniem skomponowanym jedynie z dżinsów oraz o dziwo gorsetu w jaki ubrano ją parę godzin temu. Na ziemi niedbale leżały rozsznurowane glany koloru fioletu z niebiesko-zielonymi sznurówkami. Obraz ten był odstraszający. Przynajmniej osoby jakie lubiły inny gatunek muzyczny niż metal. Jednak cóż miała zrobić? Jak miała funkcjonować skoro prawie od tygodnia nie spała! W ciągu tych paru dni zrobiła więcej kilometrów niż w ciągu poprzedniego roku, a teraz znajdowała się na statu. Rejs wypoczynkowy. Dobre sobie. Miała być przecież główną atrakcją jednego z wieczorków tematycznych.
Kiedy, to miało być? Dziś? Jutro za parę dni? Nie, nie mogła określić dnia ani godziny. Nie była wstanie nawet skupić się na lampie jaka znajdowała się w pokoju. Była wrakiem. Leki jakie zazwyczaj brała przestały działać tak samo jak kofeina. Dzięki temu odczuwała jedynie zmęczenie oraz posiadała początki halucynacji. Widziała fioletowego słonia ganiającego po suficie za czerwoną myszą czy innym stworem. W kącie pomieszczenia stał L z Death Nota, a ona myślała, że zaraz umrze!
Jednak nie dziś.
Skąd, to się wzięło? Z gry czy serialu? nieważne. Ważnym był fakt iż drzwi otworzyły się brutalnie. Przynajmniej tak myślała, a po chwili do pokoju wtoczyła się kolejna postać uzupełniająca kolekcję jej omamów. Była prawdziwa? Nie, nie dbała, to co ponieważ właśnie wewnętrznie umierała mając gdzieś wszystko i wszystkich. Najlepiej dla niej było by gdyby owa osoba była jedynie imaginacja jej wyobraźni lecz co jeśli jest prawdziwa? Co jeśli ją zna? Nieważne. Wszystko było jej obojętne. Chciała umrzeć by mieć wszystko za sobą jednak świat chciał inaczej. Pragnął wyrwać ją do świata mimo iż sama miała inne plany.
Spytacie jednak jak znalazła się w tym miejscu? Nagroda oraz promocja. Tak się to przedstawia właśnie. Oficjalnie przecież miała wypocząć lecz nieoficjalnie miała zabawiać ludzi oraz zrobić z całego rejsu relacje. Nikt jednak nie przewidział jednego. Jej organizm odmówił posłuszeństwa w najmniej oczekiwanej chwili.
Mimo wszystko zmusiła się do podniesienia dłoni jaka ułożyła się w znak przybycia w pokoju jak ze star tracka, zrobiła to niewiedzą czy ma do czynienia z kolejnym omamem czy może z żywym człowiekiem.
[Profil]
 
 
Dale Underhill









24

kelnerka

North Brentwood

mów mi: Patka

multikonta: Nina, Winter, Tinsley, Mordechai, Philippa, Phoenix, Ivy, Dicki

Wysłany: 2019-06-07, 19:46   
  

  
Dale Underhill

  
'Bout those bitches, I don't wanna know


Dale nie mogła wiedzieć, co działo się w głowie dziewczyny, czy też w ogóle o tym, jak się czuła, bo przecież właśnie zobaczyła ją na oczy po raz pierwszy. Kiedy tamta wystawiła dłoń w geście startrackowego powitania, Dale odpowiedziała jej dokładnie tym samym gestem, już na wstępie ciesząc się, że nie trafiła na jakąś walniętą pseudo damę. Okej, może nie chciała też świra w drugą stronę, no ale z nerdami jakoś tak milej niż z plastikami.
- Siema, jestem Dale - rzuciła, otwierając szerzej drzwi i wpakowując się do środka wraz ze swoimi rzeczami. - Wszystko spoko? - no cóż, mogła ją tylko obudzić, ale może tamta miała kaca albo się pochorowała? Choroba morska może być paskudna, choć no nie, żeby dopiero co wypłynęli. W każdym razie, chciała poznać ludzi i się z nimi bawić, więc miała nadzieję, że to jednak kac, laska przetrawi i będą chlać razem. Na pewno nie zamierza się nią zajmować w chorobie. Altruizm był dla lamusów. Ona przyjechała tu się bawić, a nie komuś matkować, bądźmy poważni.
Usiadła na wolnym łóżku, które już od pierwszej chwili wydało jej się niewygodne, ale ponieważ nie było to miejsce w pierwszej klasie Titanica, musiała to przetrawić. Może uda jej się w ogóle tu nie spać? Nie pogardziłaby taką imprezą. Zaczęła grzebać w plecaku, próbując odnaleźć swój strój kąpielowy, który pewnie był zagrzebany gdzieś na samym dnie, więc po drodze sporą część rzeczy wywaliła na swoje łóżku. Później się posprząta, teraz nie ma na to czasu. Trzeba było obczaić basen!

/przepraszam za obsuwą, nie ogarniam życia ;_;
_________________

a little party never killed nobody

[Profil]
 
 
Carmilla Liverii








27

Downtown Brentwood

Wysłany: 2019-07-08, 12:18   
  

  
Carmilla Liverii

  
-


-Uff... jednak nie jesteś omamem- Dziewczyna w sumie sama nie wiedziała czemu wypowiedziała te słowa na głos przy czym towarzyszyło jej ciężkie wypuszczenie powietrza z płuc. Objaw ulgi. Jednak nie świrowała. Była normalna. Sponiewierana przez życie lecz normalna!
-Fajny bajzel- rzuciła w chwili gdy w końcu poradziła sobie ze swoim stanem i usiadła na łóżku jakie zdawało się wytwarzać naprawdę przyjemne przyciąganie jednak nie! nie mogła sobie pozwolić na odpoczynek. Miała zadanie do wykonania, a do tego skoro w końcu dowiedziała się że nie jest psychiczna, to cóż trzeba będzie, to uczcić prawda? Najlepszą alternatywą oczywiście będzie spożycie substancji mniej lub bardziej przyjemnych dla organizmu, a skoro już dostała towarzystwo....
-Dale... Co powiesz jeśli zaproszę Cię na drinka?- Spytała przyglądając się z uwagą temu co też wyczynia ta dziewczyna.Czyżby była tak samo ogarnięta jak ona sama? Jeśli tak, to zapewne złapią wspólny kontakt, a co za tym idzie jakoś ta podroż okaże się o wiele bardziej ludzka niż przewidywała. No chyba, że jednak trafiła na szurnięta kultystkę jaka złoży ja w ofierze prastarym matrycą! Tak czy inaczej nieważne co miało nastąpić. Ważnym był fakt iż dziś postanowiła zrobić sobie wolne. Musiała się w końcu zresetować, a przynajmniej taki miała plan dlatego też pragnęła uwzględnić w nim swoją nowa towarzyszkę niedoli! Zawsze lepiej resetuje się z obcymi ludźmi niż z własnym lustrem prawda?
- W sumie czego ty tak szukasz?- musiała zapytać. Przecież ciekawość była silniejsza od wszystkiego innego. Nikt normalny przecież nie wywala całego swojego dobytku jeśli nie posiada jakiegoś konkretnego powodu no chyba że jednak naprawdę szuka jakiegoś noża... Carm odruchowo potrząsnęła głową aby wyrzucić z głowy te dziwne myśli. Nie, nie mogła przecież cały czas myśleć o ludziach w takich złych barwach prawda? Jednak nutka niepewności utkwiła w jej głowie co było naprawdę niepokojące.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5