Poprzedni temat «» Następny temat
#1
Autor Wiadomość
Ethan Wild








26

model

Tosiek mu w głowie...

East Brentwood

mów mi: Kiki



Wysłany: 2019-04-10, 00:40   #1
  

  
Ethan Wild

  
...


Ostatni tydzień nie należał do najłatwiejszych, dla Ethana okazał się byc cholernie trudny i chyba naprawdę nie spodziewał się, że będzie aż taki. Teraz wiedział, że nie wybaczyłby sobie, gdyby nie pojechał do Francji... a właściwie gdyby Antoś trochę nie zdecydował za niego. Gdyby w tamtym momencie był sam, podjąłby pewnie najgłupszą decyzję jaką tylko mógł podjąć. Pomimo, że pojawienie się w szpitalu wiele go kosztowało, nie mógł postąpić inaczej. Mama modela była już w naprawdę ciężkim stanie ale udało mu się z nią porozmawiać, było wiele łez i słów ale przynajmniej wszystko zostało wyjaśnione... Jego stosunki z ojcem niewiele się zmieniły, tak jak się spodziewał.. był takim samym człowiekiem jak wcześniej i choć teraz Ethan mógł mu się po prostu postawić, to nie był czas ani miejsce. Zamienili kilka zdań ale nie obyło się bez słów na dzień dobry.. czyli jesteś taki jak byłeś, nic w taki sposób nie osiągniesz i innych, pewnie jeszcze gorszych. Dobrze że na to Ethan był odporny, a może po prostu nie miał siły w takiej sytuacji na kłótnie z ojcem. Chociaż i tak miał wrażenie, że żona na łożu śmierci przemówiła mu trochę do rozumu, bo kiedy po pogrzebie Ethan pakował walizkę do taksówki usłyszał zupełnie odmienione może kiedyś mnie odwiedzisz, za jakiś czas, postaram się to wszystko zrozumieć i choć nie do końca w to uwierzył, kto wie co zdecyduje.
Po ponad tygodniu model wrócił do Brentwood i nie wiedzieć dlaczego, pierwszą osobą z którą chciał się zobaczyć był Antoś. Dlatego też, zaraz po powrocie pojawił się pod jego drzwiami, zdążył jedynie zostawić swoje rzeczy u siebie w mieszkaniu. Antoś nie miał pojęcia, że Eth już wrócił, więc równie dobrze może go nie być, może powinien wcześniej przynajmniej napisać... ale po co, ewentualnie nikt mu nie otworzy drzwi. Pozostało jedynie nacisnąć dzwonek i czekać aż Antoś otworzy, nawet się nie zastanowił czy już wypada składać mu niezapowiedziane wizyty.
[Profil]
 
 
Anthony Rowley









25

Fotograf

South - West Brentwood

mów mi: Seba

multikonta: Benjamin Frost & Morpheus Aldridge



Wysłany: 2019-04-10, 02:59   
  

  
Anthony Rowley

  
Sometimes don't know how to bite another piece of you.


Anthony też nie miał najlepszego tygodnia. Kontakt z Ethanem niby był, ale nikły, przez co wszystko co robił posiadało przerywniki w postaci "czy Ethan na pewno ma się dobrze?". Żeby wybijać to sobie z głowy spotykał się często ze znajomymi, spędzał dużo czasu w pracy i wymyślał najróżniejsze zajęcia wliczając w to nawet siłownie, a Antek nie chodzi na siłownie. Nie jest jej zagorzałym fanem, a przez ten czas jakoś tak czuł, że to będzie dobry pomysł. Nie żeby jakoś ześwirował na punkcie modela po raz kolejny, ale czuł mały niepokój w sobie po prostu. I trochę żałował, że z nim nie poleciał, o tak.
Antka nie było w domu, bo był na zakupach. Nie wiedział kiedy wraca model, bo nie chciał o takie rzeczy wypytywać. Potrzebował pewnie czasu, wiadomo jak jest, po takiej tragedii ostatnim co potrzebował to zadawanie pytań, które były zbędne. Był już na klatce schodowej i stwierdził, że zamiast pojechać windą to wejdzie schodami. W żadnym razie nie zrobił się z niego sportowy świr, ale jak już pokonał pierwszy schodek, to później pojawił się na pierwszym piętrze, później drugim, trzecim... I na tym się skończyło. Kiedy tylko zobaczył przed drzwiami swojego mieszkania bardzo znajomą sylwetkę stanął jak wryty na ostatnim schodku. Otrząsnął się za chwilkę i ruszył z miejsca.
-Ethan, kiedy wróciłeś? - zapytał podchodząc do niego. Dał mu buziaka w policzek na powitanie i szybko otworzył drzwi, aby nie musieli tak stać na klatce. Odłożył zakupy na blat aneksu kuchennego, po czym zerknął w stronę modela. Najlepiej nie wyglądał, choć z drugiej strony Antek myślał, że będzie z nim gorzej... A z trzeciej strony może w ogóle mu się wydaje? -Chcesz kawy albo herbaty? Ewentualnie soku? - zwrócił się do niego nie wiedząc co mógłby powiedzieć. W sensie chciał zapytać o Francję, ale też nie chciał zabrzmieć przy tym wścibsko czy coś w tym rodzaju.
[Profil]
 
 
Ethan Wild








26

model

Tosiek mu w głowie...

East Brentwood

mów mi: Kiki



Wysłany: 2019-04-10, 21:34   
  

  
Ethan Wild

  
...


Ethan nie miał się do końca dobrze ale zaskakująco dobrze sobie z tym wszystkim poradził. Nie wyglądał może aż tak źle, choć wewnątrz czuł się po prostu zmęczony, przede wszystkim psychicznie. To jednak nie była sprawa z którą mógł poradzić sobie w kilka dni, choć na początku myślał, że będzie jednak łatwiej. Wild też żałował, że nie zapytał Antosia o ten wyjazd, nie miał na to odwagi i uważał, że byłoby to niestosowne. Wszystko między nimi było jeszcze świeże, nie zdecydowali jeszcze o tym, aby do siebie wrócić i nie chciał stawiać Antosia w takiej sytuacji... Poza tym wolałby pojechać z nim gdzieś, gdzie będą mogli miło spędzić czas, a ten wyjazd zdecydowanie taki by nie był.
Eth naprawdę nie wziął pod uwagę tego, że w mieszkaniu może nikogo nie być, po prostu chciał od razu po powrocie spotkać się z Antosiem i wszyscy doskonale wiemy dlaczego - ale model jeszcze to trochę wypierał. Odwrócił się kiedy usłyszał swoje imię, zakładając jednak że Antoś jest za drzwiami, a nie na schodach. Uśmiechnął się lekko kiedy dostał buziaka (awwwww) -Jakąś godzinę temu.. Zostawiłem rzeczy w mieszkaniu, a potem znalazłem się tutaj.- wzruszył ramionami i wszedł za nim do mieszkania. -Może kawy, nie spałem za wiele.- może też dlatego nie wyglądał najlepiej.
-Przepraszam za to, jak się zachowałem, na pewno beznadziejnie było mnie oglądać w takim stanie... i dziękuję, że przekonałeś mnie do wyjazdu, gdyby nie ty to pewnie nigdzie bym nie pojechał, a z tym nie mógłbym już normalnie żyć. Ten wyjazd był po prostu potrzebny.. ale zrozumiałem to dopiero na miejscu.- powiedział nagle.. przyznając się do błędu jaki by popełnił gdyby nie Tosiek. Bardzo rzadko mu się to zdarzało, przyznanie się do błędu było dla Ethana prawie nieosiągalne, jak coś sobie wbił do głowy to już się tego trzymał. Jednak już dawno zostało ustalone, że Eth przy Tośku jest zupełnie inny.
[Profil]
 
 
Anthony Rowley









25

Fotograf

South - West Brentwood

mów mi: Seba

multikonta: Benjamin Frost & Morpheus Aldridge



Wysłany: 2019-04-12, 02:33   
  

  
Anthony Rowley

  
Sometimes don't know how to bite another piece of you.


Nie lada zaskoczenie pojawiło się na twarzy Tośka kiedy usłyszał, że model od razu po przylocie przyjechał do niego. Rozumiałby o wiele bardziej gdyby przyjechał dzień później po powrocie, dwa dni poźniej czy nawet głupie pięć godzin... Ale tak od razu? Nie był zmęczony? Boże, właśnie, a co jak był zmęczony i niekontrolowanie tu zaśnie, a Antek nie będzie miał serca go budzić? Omgosh, ale się Tosiek teraz zestresował! Skąd mu to w ogóle do głowy przyszło?
-Nie wolałeś się najpierw przespać? Źle wyglądasz, wiesz? - poinformował go w razie gdyby dziś jeszcze model nie patrzył w lustro. Wsłuchał się w jego słowa robiąc mu, jak i sobie, kawę i musiał przyznać, że był pod wrażeniem.. Słyszeć to od Ethana to zupełnie jak sięgnąć niemożliwego. Odkąd go zna to model przyznał się do błędu tyle razy, że jakby Antoś miał wyliczać to by użył jednej ręki, bo druga byłaby zbędna. Antoś kiwnął głową pokazując tym samym, że przyswoił informacje. I co? I co? I ktoś się jeszcze będzie kłócił? To chyba wystarczający dowód na to, że Ethan bez Antosia w życiu sobie nigdy nie poradzi tak, jak radził sobie kiedy Rumun przy nim był. I w drugą stronę też to działało, oczywiście, bo gdyby nie Wild to Antoś nie wiadomo co by teraz robił. Może już w ogóle wyprowadził się z Brentwood i nigdy tu nie wrócił... Cieszę się, że w ogóle zrozumiałeś - powiedział w końcu podchodząc do chłopaka. Podał mu kubek z kawą i pozwolił sobie usiąść na kanapie tuż obok niego, bo zakładam, że sobie usiedli, co tak będą stać czy coś. -Trzymasz się w ogóle jakoś? Na pewno nie chcesz iść spać? - spytał przyglądając się modelowi. Widać było po nim zmęczenie i mimo że Antek doskonale wiedział, że Eth wyprze się ażeby był zmęczony to i tak warto było zapytać dla pewności.
[Profil]
 
 
Ethan Wild








26

model

Tosiek mu w głowie...

East Brentwood

mów mi: Kiki



Wysłany: 2019-04-12, 17:24   
  

  
Ethan Wild

  
...


Oczywiście, że Ethan był zmęczony, pewnie każdy by był po takich wydarzeniach i podróży.. Gdyby po powrocie do domu zaraz z niego nie wyszedł, to pewnie przez najbliższe dni nawet nie chciałoby mu się ruszyć z łóżka, co mogłoby być dużo gorsze niż aktualna chęć pójścia spać. Zacząłby na nowo o tym wszystkim myśleć i wszystko analizować. W końcu doszedłby do wniosku, że jego winą jest to, że przez tyle czasu nie miał kontaktu z rodzicami.. no a potem wiadomo, wyglądałby jeszcze gorzej i nie chciałoby mu się wracać do pracy. Antoś miałby potem pretensje, że model nie powiedział mu o swoim powrocie i stwierdził, że generalnie wszystko potoczyłoby się gorzej. Teraz był u Antosia i kiedy tutaj jechał, to jego jedyną myślą było to, że będzie mógł go znowu zobaczyć i że Rowley jest znowu w jego życiu, a nie to, że jego mama nie żyje. Gdyby Eth tutaj zasnął i Antoś nie miałby serca go budzić, to byłoby w pewnym sensie urocze..
-Jeszcze nigdy mi nie powiedziałeś, że źle wyglądam.- zaśmiał się, przynajmniej sobie tego nie przypominamy. -Najpierw chciałem Cię zobaczyć.- powiedział, bo skoro Antosiowi nie wystarczyło to, że Eth znalazł się tutaj zaraz po swoim powrocie, to pewnie trzeba było wprost mu powiedzieć o co chodzi. Dowodów na to, że Ethan lepiej radził sobie w życiu, kiedy Antoś był przy nim znalazłoby się pewnie kilka, tak już po prostu było i nic nie wskazywało na to, że miałoby się to zmienić. Eth wziął kubek z kawą i nic już nie powiedział, przyznał sie do błędu, co nie znaczyło, że będą dalej o tym rozmawiać, to musiało wystarczyć.
-A już chcesz się mnie pozbyć?- popatrzył na niego pytająco i upił łyk kawy, z nadzieją że jednak ona mu pomoże przetrwać jeszcze chwilę. Zresztą Ethan bardzo często ignorował fakt, że czasami wypada odpuścić i odpocząć. -Trzymam się, cała ta sprawa niewiele zmieniła w moim życiu tutaj, w końcu już od dawna nie miałem kontaktu z rodzicami, cieszę się, że zdążyłem porozmawiać z mamą, ale trzymam się, jest ok.- przynajmniej tak mu się wydawało, a jak będzie to zobaczymy.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6