Poprzedni temat «» Następny temat
Ryan Air - Arriba Tequila!
Autor Wiadomość
Ryan A. Nuńez







29

Rysuje bandziorów

i pije z nimi tequilę

Southend

Wysłany: 2019-04-08, 22:59   Ryan Air - Arriba Tequila!
  

  
Ryan Ashley Núńez

  
Have no fear of perfection - you will never reach it.




¡Od czwartego roku życia w Southend, wcześniej mieszkała w Meksyku!
¡Surwiwalistka, która często wpada z tego tytułu w kłopoty!
¡Portrecistka policyjna - osoby "po fachu" mile widziane!
¡Choć od dziecka praktycznie przebywała w Anglii, ma naleciałości akcentowe, gdy mówi po angielsku. W domu - z ojcem - porozumiewa się wyłącznie po hiszpańsku!
¡Traktuje święta meksykańskie bardzo poważnie - tequilą i głośnym "Arriba, arriba!"!


Ryan Ashley Núńez
pozytywne


Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.

negatywne


Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.

skomplikowane


Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.
Imię nazwisko - opis relacji.

[Profil]
 
 
Jo Moore








32

gania za bandytami

sama strzeliła sobie w kolano

North Brentwood

mów mi: kamilka

multikonta: jackie, booker, echo, teena

nieobecność: częściej bywam niż jestem, ale odpisuję!

Wysłany: 2019-04-09, 00:41   
  

  
Jo Moore

  
frozen hearts growing colder with time


Przychodzę tak "po fachu". Znają się, to pewne, ale czy lecimy dalej w pozytywy czy może wręcz przeciwnie? :idk:
_________________
oh, sinners come down

come gather round • have a little fun before they put us in the ground • dancing on cold feet, marching on cobbled streets, oh sinners come now yeah, yeah.
[Profil] [WWW]
 
 
Ross Summers







36

Prokurator [CPS]

everything and nothing

Southend

Wysłany: 2019-04-09, 12:06   
  

  
Ross Summers

  
I'm all in the damn god-less fearless of the flood


Skoro licencjat ogarniała w Londynie, jest możliwość, że już kiedyś na siebie wpadły… co prawda Oksford to nie Londyn, ale stolica wydawała się najbardziej odpowiednia dla świeżych absolwentów prawa, świętujących zakończenie semestru, albo coś równie głośnego (jak przystąpienie do kursów prawniczych, do prokuratury) :hmm: Pytanie czy Ryan była na tyle rozrywkowa, aby przyłączyć się do towarzystwa (w alternatywnym scenariuszu nie była, ale została wplątana w bójkę ćpunów/ucieczkę przed policją, co dostała cynk o narkotykach, obecnych w lokalu/ewentualnie znała się z Jennifer, co jeździła od jednego miasta do drugiego, na dłużej stacjonując w Londynie-Oksfordzie)
Teraz stawiałabym na zwerbowanie Ryan do sprawy londyńskiego nożownika, gdyż ich portrecistę nagle szlag trafił, a nowego potrzebują od zaraz :hehe: [lekkie poturbowania z tego tytułu również w cenie!]
_________________



[Profil]
 
 
Ryan A. Nuńez







29

Rysuje bandziorów

i pije z nimi tequilę

Southend

Wysłany: 2019-04-09, 13:16   
  

  
Ryan Ashley Núńez

  
Have no fear of perfection - you will never reach it.


Jo - Comendante wymiennie z La Jefa - może i jest zastępczynią, ale tak pewnie się do niej zwraca przy okazji widzenia na komisariacie. Buenos dias, Jefe Moore, Hola, Comendante, co albo działa na nerwy, albo jest nawet mile widziane. Jeśli Jo też prowadzi dodatkowe sprawy na boku, a nie tylko grzebie w papierzyskach, mogły współpracować przy jakiejś mniejszej lub większej sprawie (zakładając, że Southend jest pod jurysdykcją Brentwood, ale ręki nie dam sobie uciąć - trzeba to sprawdzić albo uznać), a nawet i teraz jakieś drobne portrety wypadałoby zrobić. A w którym kierunku to się potoczy - spontan? :idk:

Ross - zbyt duża różnica wiekowa, aby znały się ze stolicy czy tych całych wielkich imprez, a i Ryan niekoniecznie chętnie wyjeżdża z Southend jeżeli to nie jest kierunek Meksyk. :/ Z kolei rysowników jest generalnie mało w tej branży, więc już prędzej skorzystanie z jej pomocy mogłoby podziałać, tylko że takie kwestie ustala się przez przełożonych i prokuratorzy niekoniecznie mają wpływ na to kogo wybiorą. Jednak załóżmy, że Nuńez dostała ofertę - miałaby to odhaczyć w trakcie przeprowadzanego przesłuchania właściwego (tj. przez prokuratora) czy w jakiś sposób wpadłyby na siebie na komendzie?
[Profil]
 
 
Jo Moore








32

gania za bandytami

sama strzeliła sobie w kolano

North Brentwood

mów mi: kamilka

multikonta: jackie, booker, echo, teena

nieobecność: częściej bywam niż jestem, ale odpisuję!

Wysłany: 2019-04-09, 13:30   
  

  
Jo Moore

  
frozen hearts growing colder with time


Ryan A. Nuńez napisał/a:
Jo - Comendante wymiennie z La Jefa - może i jest zastępczynią, ale tak pewnie się do niej zwraca przy okazji widzenia na komisariacie. Buenos dias, Jefe Moore, Hola, Comendante, co albo działa na nerwy, albo jest nawet mile widziane. Jeśli Jo też prowadzi dodatkowe sprawy na boku, a nie tylko grzebie w papierzyskach, mogły współpracować przy jakiejś mniejszej lub większej sprawie (zakładając, że Southend jest pod jurysdykcją Brentwood, ale ręki nie dam sobie uciąć - trzeba to sprawdzić albo uznać), a nawet i teraz jakieś drobne portrety wypadałoby zrobić. A w którym kierunku to się potoczy - spontan? :idk:


Myślę, że te zworty będą bawić Moore, więc są jak najbardziej mile widziane :D i tak, Jo pracuje przy różnych sprawach, bo nie znosi siedzenia za biurkiem, dlatego jak będziesz miała ochotę porozwiązywać jakieś sprawy - let me know 8)
_________________
oh, sinners come down

come gather round • have a little fun before they put us in the ground • dancing on cold feet, marching on cobbled streets, oh sinners come now yeah, yeah.
[Profil] [WWW]
 
 
Ross Summers







36

Prokurator [CPS]

everything and nothing

Southend

Wysłany: 2019-04-09, 14:29   
  

  
Ross Summers

  
I'm all in the damn god-less fearless of the flood


Właściwie, to można zacząć od wpadnięcia na siebie na komendzie, kiedy to Ross wylądowałaby tam, w celu zerknięcia na materiały dowodowe odnośnie jednej ze spraw; początkowo mogłaby ją skojarzyć z sąsiedztwa (aczkolwiek bardziej z widzenia, skoro obie mieszkają w Southend), tyle, że wzięłaby ją za stażystkę, albo kogoś na zbliżonym stanowisku, bo nie było im dane się wcześniej spotkać służbowo w ciągu tych trzech lat, od kiedy Ross oficjalnie działa w Essex (bo materiały były przedstawiane już bezpośrednio po przygotowaniu, przez policjantów); Dopiero po krótkim naprostowaniu rozeznałaby się, że chodzi o portrecistkę, co dostała ofertę, odnośnie pojedynczej sprawy - dalej można rozwinąć w grze kwestie przesłuchania i innych formalności. Brzmi to jakoś? :hmm:
_________________



[Profil]
 
 
Ryan A. Nuńez







29

Rysuje bandziorów

i pije z nimi tequilę

Southend

Wysłany: 2019-04-10, 01:18   
  

  
Ryan Ashley Núńez

  
Have no fear of perfection - you will never reach it.


Brzmi bardzo elegante. Nie pozostaje noc innego, jak je zmaltretować i liczyć, że jedna drugiej nie zje przez różnice w charakterach. :idk:
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6