nawigacja


Poprzedni temat «» Następny temat
#4
Autor Wiadomość
Christine Grey



Interesy

Only money...

Wysłany: 2018-11-08, 19:22   #4

Biznesmenka od jakiegoś czasu zniknęła z życia okolicznej miejscowości, porwana przez szereg wyzwań które na nią czekały. Więcej czasu spędzała w firmie i podróżach służbowych niż na domowych przyjemnościach – ale już taka była i o ile mogła dać zaopiekować się stadniną przez wynajętych przez nią ludzi, to jednak wolała w firmie osobiście dopilnować poważnych inwestycji. Inna sprawa, że mogła po prostu sprzedać ją i mieć w nosie, skoro była bezpieczna do końca życia i może nawet wnuki jeśliby takie byłyby. Tak czy inaczej, była zajęta głównie firmą – tym bardziej, że postanowiła zwolnić z umowy swoją zabawkę, Katherine – która dobrze się sprawowała, ale do czasu. Inwestycja przebiegła prawidłowo, może jednak wyniki jej nie były tak samo dobre jak obiecywane ale i tak było super, dlatego mogła sobie zwolnić.
Podróżowała w różne miejsca, właśnie wróciła z ameryki południowej, gdzie bawiła się bardzo dobrze tylko znowu była sama, znaczy przyjaciele byli ale to nie to samo. Wkrótce później wróciła do Brentwood i Southend, do swojego domu oraz własnej stadniny którą kochała. Później poznawała nowości, które pojawiły się w tych miejscowościach – spotkała pewną dziewczynę w barze, z którą jej się dobrze rozmawiały i co było dziwne nawet dla Christine, poszły na całość i zabawiły się w łazience. Kilka dni później ponownie się spotkały, poszły na spacer i rozmawiały sobie pod parasolem podczas padającego deszczu. Poznawały się a Christ czuła, że może w pewien sposób ponownie pozyskać nową zabawkę. Przejeżdżające auto niestety ochlapały towarzyszkę którą Christ zabrała do siebie i dała suche ciuchy. W międzyczasie gdy Pani domu przygotowywała coś do zjedzenia Katrine znalazła to, czego nie powinna – zdjęcia byłej zabawki Grey w różnych sytuacjach i zaczęły się pytania, rozmowa w bardziej otwarte karty. I jakoś ucichła znajomość, dziewczyna nie odzywała się aż nagle dzisiejszego dnia spotkała ją w klubie Swan gdzie oglądała ją jak tańczyła na podeście. Christ zamówiła prywatny taniec w odpowiedniej Sali i tam nie tylko był taniec ale i rozmowa, aby po nim zabrać dziewczynę do swojego domu na „prywatniejszy” pokaz.
- Zjesz coś?
Zagadnęła tuż po tym jak weszły do środka, a Christine zamknęła za nimi drzwi. Zdjęła z siebie płaszcz i powiesiła ją na stojącym wieszaku. Zaprosiła kobietę do salonu gdzie zamierzała sobie popatrzeć na miłe widoki, które miała zapewnić jej towarzyszka.
- Może czegoś się napić? Kawa, herbata czy coś mocniejszego?
[Profil]
 
 
Katriina Sovallainen



19

Tancerka w Swan

I don't belong here we gotta move on dear, escape from this afterlife






Katriina Sovallainen

mów mi: Kat

multikonta: Freya

Wysłany: 2018-11-15, 09:38   
   dzielnica: North Brentwood
   MG: Tak


Tak rozpoczęła się ta specyficzna dość znajomość. Pójście na całość w łazience, o które w żadnym wypadku bym siebie nie podejrzewała, ani także i jej. Później ten spacer, pójście do domu Christine po jakieś ubrania by nie zmarznąć i nie zachorować. I tam była kolejna rzecz, której się też nie spodziewałam, zdjęcia jakiejś dziewczyny, z której ewidentnie zrobiła niewolnicę seksualną. I wzbudziło to we mnie pewien dreszczyk emocji, zaciekawienie, zaczęły się też pytania. I mimo wszystko czułam też niepokój, dlatego znajomość miała swój cichy czas. Tak jakoś wyszło. Po prostu.
Do czasu aż natrafiłam w pracy na nią, podczas tańca, kiedy widziała jak tańczę, jak pokazuję ciało. Prywatny pokaz dla niej był... Trochę stresujący, ale dałam radę. Przy okazji trochę też porozmawiałyśmy, aż wreszcie pod wpływem tej rozmowy, zwłaszcza że był koniec mojej pracy, zgodziłam się pójść do niej. Mimo wszystko te wspomnienia zdjęć nadal mi przychodziły do głowy, kusiły. I chyba to między innymi skłoniło mnie do pójścia do niej. Wreszcie dotarłyśmy na miejsce, a ja się rozejrzałam po pomieszczeniu gdy tylko przekroczyłam próg.
Głodna nie jestem, ale chętnie się czegoś napiję jeśli nie będzie to problemem... Może burbon lub whisky? — odpowiedziałam niepewnie. Byłam na jej terenie i w dodatku miałam wrażenie, że Christine znów była chętna na moje ciało. A już widziałam jak władcza potrafiła ona być.
[Profil]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5