nawigacja


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Riley Withinghall
2018-11-14, 18:36
Robert Hamilton
Autor Wiadomość
Robert Hamilton



37

we live on archipelagos

and that water these words what can they do prince






Robert Hamilton

Wysłany: 2018-11-07, 00:32   Robert Hamilton
   MG: Tak


Robert Hamilton
× wiek: 37
× data urodzenia: 01.05.1981
× miejsce urodzenia: Dublin
× orientacja seksualna: homoseksualny
× wykonywany zawód: aktor
× stan cywilny: kawaler
× użyczany wizerunek: Andrew Scott
charakter
empatyczny x ze skłonnościami do melancholii x zamknięty w sobie x obowiązkowy x rodzinny x lojalny x bynajmniej nie naiwny x w pierwszym kontakcie chłodno uprzejmy x wrodzony talent do tworzenia niezręcznych sytuacji x pracoholik
historia
Urodził się w irlandzkiej rodzinie, która klepała zawodowo biedę przynajmniej od pięciu pokoleń. Nic więc dziwnego, że Rob szybko musiał się usamodzielnić. Zwyczajnie tego od niego wymagano. Dodajcie do tego jeszcze czwórkę młodszego rodzeństwa i samotnie wychowującego ich ojca, a otrzymacie praktycznie pełen obraz domu Hamiltonów. Ojciec nie był złym człowiekiem. Po prostu po śmierci żony mocno się pogubił. Pracował na trzy zmiany i częściej go nie było, niż był. Rob nie miał więc innego wyjścia, jak tylko zająć się rodzeństwem i domem. Tak więc, wyłamuje się z obrazu stereotypowego artysty i potrafi zadbać o siebie i innych, stąpa twardo po ziemi. Szanował ojca, ale nie miał z nim dobrego kontaktu. Naturalnie, dużo bardziej związany jest z rodzeństwem, ale o tym jeszcze sobie powiemy. Pierwszy raz sprzeciwił się ojcu, gdy chciał pójść na studia zamiast od razu do pracy. Zdaniem rodziciela nie stać ich było na opłacenie czesnego. Rob jednak się nie poddał, załatwił sobie kredyt studencki, który spłaca do dziś, a nawet otrzymał dwa stypendia (za doskonałe wyniki w nauce oraz socjalne). Ciągnął studia i dorywczo pracował na nocnej zmianie w recepcji. Na drugim roku wynajął niewielki pokoik i wyprowadził się z domu rodzinnego, wciąż jednak często odwiedzał rodzeństwo. Teoretycznie był wolny. Mógł odpocząć od losu kury domowej. Zaczął więcej imprezować, w końcu wyoutował się ze swoją orientacją. Ojciec źle to przyjął i zakazał mu spotykania się z młodszym rodzeństwem. Zakaz był tylko teoretyczny, bo młodsi Hamiltonowie byli już na tyle duzi by sami decydować, co będą robić z wolnym czasem, więc często i gęsto wpadali do starszego brata. Jednak brak akceptacji ze strony ojca mocno go uderzył. Ich relacje już nigdy nie były takie same. Jego ojciec odszedł z tego świata we śnie. Okazało się, że pół roku wcześniej zdiagnozowano u niego tętniaka. Nikomu nie powiedział ani słowa o co Rob do dzisiaj ma żal. Zostali sami i nagle znów stał się odpowiedzialny za całą zgraję Hamiltonów. Wziął dziekankę, by pracować na pełen etat. Rodzeństwo pracowało dorywczo, próbując wspomóc budżet domowy jak tylko mogli. Rob robił wszystko, by nie odbiło się to na ich wynikach w nauce. Nie było łatwo, ale jakoś przetrwali. Nie chciał porzucać studiów, za dużo poświęcił, by dostać się tam, gdzie był teraz. Niestety brak ojca mocno odbił się na jego wynikach, a co ważniejsze, na zdrowiu psychicznym. Rob wpadł w depresję, ale próbował ukrywać to przed rodzeństwem, udając silniejszego, niż był w rzeczywistości. W końcu rodzina zaczęła zauważać, że jest z nim coraz gorzej. Koniec końców namówili go na terapię. Studia skończył z przeciętnym wynikiem, ale wciąż był szczęśliwy, że w ogóle dał radę je skończyć. Po otrzymaniu dyplomu dostał pracę w teatrze w rodzinnym Dublinie. Naturalnie, płaca nie była wysoka, więc wciąż dorabiał gdzie popadło. Na pewnym etapie jego życia więcej zarabiał z „dorywczej” pracy, niż w teatrze. Aktorstwo na długie lata stało się tylko jego pasją, do której niekiedy musiał dokładać, by dociągnąć przedstawienie do końca. Młodsi Hamiltonowie pokończyli szkołę, wyfrunęli z rodzinnego gniazda i Robert został sam. Próbował pracować jak najwięcej, zajmować myśli robotą, żeby nie pozwolić sobie na powrót na depresyjne dno. Wrócił na terapię. Życie było bardzo monotonne, aż do momentu, gdy mając trzydzieści dwa lata dostał swój pierwszy angaż w telewizji. I to nie byle jaki! Reżyser szukał świeżej twarzy do roli głównego przeciwnika jego serialowego policjanta, a Robert i jego irlandzki akcent świetnie się do tego nadawali. Serial okazał się hitem, co zupełnie odmieniło życie Roba. Po pierwsze dlatego, bo zapewniło mu to nowe role i przypływ gotówki, jakiej się nie spodziewał. Po drugie, zadziwiająco dużo starszych pań na ulicy myśli, że rzeczywiście jest seryjnym mordercą. Słyszał o tym na przykładzie seriali lekarskich, gdzie ludzie myślą, że aktor posiada wiedzę medyczną… Mimo to nie spodziewał się, że tak będzie w jego przypadku. Niedługo potem postanowił przeprowadzić się do Brentwood. Dlaczego akurat tam? Proste, żeby być bliżej rodzeństwa, które osiadło właśnie w tym miasteczku.
ciekawostki
× Raz zagrał głównego złego w serialu, który na jego nieszczęście zdobył popularność. Teraz musi walczyć z wizerunkiem psychopaty.
× Gra głównie w teatrach, wyżej wspomniana rola przydarzyła mu się stosunkowo niedawno i był to jego debiut telewizyjny.
× Jest znakomitym artystą i większość ludzi od razu zakłada, że łazi z głową w chmurach i nie radzi sobie z życiem. Nic bardziej mylnego. Jak trzeba to ugotuje przyzwoity obiad, posprząta, zaplanuje budżet… W sumie to gdyby kariera aktorska mu nie wyszła, mógłby spokojnie zostać perfekcyjną panią domu.
× Ma psa, kundelka zabranego ze schroniska. Nosi dumne imię Paddington i ma już niestety swoje lata, ale trzyma się dobrze (zapytaj Roba dlaczego i temat rozmowy masz zapewniony na następną godzinę).
x Nie ma prawa jazdy. To jedyna podstawowa, życiowa umiejętność, której nie opanował. Jest po prostu okropny za kółkiem i lepiej dla społeczeństwa by trzymał się od niego z daleka.
  
[Profil]
 
 
Riley Withinghall



44

looking for a halloween costume? loser.

you should follow my example. i'm so scary that i dress up as myself.






Riley Withinghall

mów mi: emka

multikonta: chester, latifa, mavourneen, isidore, yevtsye, sherridan, calanthe, nannette

Wysłany: 2018-11-07, 17:50   
   dzielnica: Southend
   MG: Tak


_________________


[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6