nawigacja


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Nina Reyes
2018-09-10, 01:20
Anthony Rowley
Autor Wiadomość
Anthony Rowley


Wysłany: 2017-06-25, 19:58   Anthony Rowley

Anthony Rowley
× wiek: 24
× data urodzenia: 29.06.1993
× miejsce urodzenia: Suczawa
× orientacja seksualna: Homo
× wykonywany zawód: Student: Sztuka i Media
× stan cywilny: Single
× użyczany wizerunek: Zayn Malik
charakter
Duże poczucie humoru × Sympatyczny × Optymista × Temperamentny × Milion pomysłów na minutę, taka studnia kreatywności × Beztroski × Leniwy × Mało odpowiedzialny × Zawsze chętny na zrobienie czegoś, do czego nie jest zmuszany z góry i jest to w ramach rozrywki × Życzliwy × Nie zawsze jest szczery i często woli powiedzieć to, co chce usłyszeć dana osoba × Głupiutki, niestety
historia
Rumunia, rok 1993, dokładniej czerwiec, dzień 29 - w tutejszym szpitalu, dokładniej mówiac suczawowskim, urodziła się para bliźniat. Dziewczynka i chłopczyk, piękne dzieci od pięknych rodziców. Wydarzenie było o tyle nagłośnione, że kobieta, która je urodziła była żona... Pastora. Ich ojciec był pastorem w cerkwi prawosławnej. Jako, że święcenia diakonatu miał tuż po ślubie, nie obowiazywał go celibat. W przerwie między nabożenstwami, Miłogost pomagał Audrey zajmować się dziećmi. Wszak dwójka to nie jedno, więc było podwójnie pracy przy takich maluchach! Zwłaszcza, że były to dwa, maleńkie zbóje! Tony był pomysłodawca planów, zabaw i rozbojów, zaś Dylan była ta, która wcielała je w życie w taki sposób, aby najlepiej to wyszło. Układała w głowie co i jak i gdzie, kiedy Anthony w międzyczasie robił, co ta kazała. Ufał siostrze, od zawsze, więc wiedział, że ta nie wpieprzy go w maliny. Kiedy im się obrywało za wiazanie wełny wokół domu (bo robili sobie tor przeszkód, no co ta mama?) albo za jedzenie zupy bez użycia rak (jakby kiedyś spróbowała to by wiedziała jakie to fajne) to obydwojgu, bo jak jedno coś zrobiło, to drugie też miało, co było naprawdę zabawne! Badź co badź urwisy urwisami, a mamie skończył sie urlop rodzicielski, no i teraz zostawał z nimi ojciec, który był tak lajtowy, że ciagle siedział z nimi poza domem. Często żałował, bo na zewnatrz dzieciaki spotykały resztę małego społeczeństwa i często się kłóciły między soba. Wtedy też można było słyszeć "Jestem starsza o parę minut, masz się mnie słuchać!" , "Ale rodziłaś się dłużej ode mnie, jestem więc szybszy i nie będę się słuchał żółwia!". Wtedy Miłogost brał dzieci pod ręce i do domu. Wartości religijne były dla nich ważne od samego poczatku, ale z czasem słabły. Szkoła podstawowa - dużo dzieci, trochę nauki, parę maleńkich żarcików, za które krzyczała wychowawczyni... Pani Rowley często odwiedzała mury szkoły. Nie tylko dlatego, że jej dzieci były niegrzeczne, ale angażowała się w różne szkolne sprawy. Jej dzieci były zdolne, przynajmniej córka, ale i tak lubiły dołożyć do pieca. Następnie szkoła średnia... Średnio im to wyszło na dobre. Była opcja, by zamieszkali w Anglii, u siostry ich ojca, ale nie chcieli. Byli młodzi, chcieli być przy rodzicach... Co z tego, że tam były lepsze warunki edukacyjne? Tu mieli znajomych, tu znali okolice, tu nikt nie patrzył na nich krzywo. W Rumunii był niski poziom nauczania, dlatego, jak w przypadku Anthony'ego, ciężko było się dostać na studia.. Bardzo ciężko. I gdyby nie lista rezerwowa, to by się pewnie nie dostał. Badź co badź i tak zrezygnował z rumuńskiej uczelni. Uzgodnił z siostra, że najlepiej będzie wyjść z rodzinnego domu. Rodzice nie mieli nic przeciwko.. Może mama, ona zawsze miała coś przeciwko, ale ojciec bez problemu zgodził się na ich pomysł. Byli dorośli, wiedzieli co chca robić. Ufał im, a przy okazji obiecał, że co by się nie działo to niech nie martwia się o pieniadze. Co miesiac na ich konta bankowe wpływaja pieniadze, które już od kilku lat były odkładane na tę okazję. Wybrali Brentwood. Gdy już się tam przeprowadzili i pozwalajac sobie wcześniej na wynajem mieszkania (bo w ciemno przecież wylecieć nie mogli) zaczęli od jakichś spotkań z nowymi znajomymi, z którymi zapoznali się na studiach, które rozpoczęli niecały miesiac po przeprowadzce. Chcieli się wbić w tłum i zdobyć nowe znajomości.. Udało się bez żadnego problemu. Może to ich uroda im pomogła? Znaleźli się tacy, co wyśmiewali ich rumuńskie korzenie, ale co zrobić? Zawsze znajda się idioci. Anthony nie zwracał na to uwagi. Żył swoim życiem, które wydawało się o wiele bardziej ciekawsze, niż te, które przeżywał w Rumunii, z rodzina. Poczuł wolność, swobodę... Nie musiał chodzić do kościoła, mógł się spotykać z każdym, wszędzie i bardzo to lubił. Pierwszy raz przekraczał próg "porzadnego" klubu. Pierwszy raz był w barze, gdzie nie śmierdziało cygaretkami... Brentwood z zewnatrz też było cudne... Ale cóż, to wszystko było świetne, a nauka już tak dobrze nie szła. Zawalił pierwszy rok studiów. Przeniósł się ze stosunków międzynarodowych, na okcydentalistykę, gdzie nie radzi sobie najlepiej, ale w stu procentach lepiej niż wcześniej. Podczas studiowania poznał wielu fantastycznych ludzi, zauważył u siebie pociag do płci przeciwnej, jak i swojej. Kręci go człowiek sam w sobie, nie dba o płeć. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to od zmiany kierunku studiów.. Będzie już tylko lepiej. Co o tym świadczy? Końcówka roku akademickiego i dobre oceny.. Dobre, jak na niego... Ale, że co dobre szybko się kończy to i okcydentalistyka się skończyła. Odkad nie studiował pozwolił sobie na zasmakowanie tego czym jest praca. Był barmanem wiodacym spokojne i w miarę normalne życie. Przy okazji bardzo starał się o przyjęcie na wydział sztuki bostońskiego uniwersytetu. Kiedy tylko na liście studentów zobaczył swoje nazwisko od razu poszedł świętować. Od października studiuje sztukę i media, także właśnie kończy pierwszy rok, z którego dużo się nauczył... O dziwo.
ciekawostki
× Nałogowo pali papierosy. Nie nauczył się tego od nikogo, po prostu sam kiedyś paczkę kupił i zaczał palić.
× Lubi sobie czasem popływać. Czuje się wtedy tak.. Na fali.
× Jak był mały to podpalił łakę... Ale nikt nie wie o tym, oprócz siostry, która mu pomogła... #rebelheart
× Czasami zastanawia się jak wygladałby z biustem.. No, ale do dokładnego sprawdzenia mu nie śpieszno.
× Jeśli ktoś mu powie, że czegoś nie zrobi.. To jeśli wie, że tego nie zrobi to tego nie zrobi, proste. Jest asertywny.
× Ma pięć palców u prawej dłoni i choć to nic dziwnego posiada na niej coś charakterystycznego dla siebie. Niestety, ale jego środkowy palec został skrócony o 1/3 przez piłę mechaniczna.
× Nigdy dużo nie pije, zawsze z umiarem, choć jak każdemu człowiekowi i jemu zdarza się po prostu zachlać.
× Kręca go nieznane i tajemnicze miejsca.
[Profil]
 
 
Jo Moore



32

gania za bandytami

trochę wspomnień i nic więcej - czarne serce

North Brentwood

mów mi: scu

multikonta: jackie, booker, echo

nieobecność: częściej bywam niż jestem, ale odpisuję!

Wysłany: 2017-06-25, 20:49   
  

  
Jo Moore

  
frozen hearts growing colder with time

  

  
  
  
  


_________________




[Profil] [WWW]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6