Poprzedni temat «» Następny temat
#1 - Kolejny rok odsiadki
Autor Wiadomość
Hecate Aldridge








30

hearts stealer and banks robber

North Brentwood

mów mi: evie

multikonta: bishop, davis, eyston, holgate, woodill





Wysłany: 2019-10-01, 08:18   
  

  
Hecate Aldridge

  
nobody shoots my family but me


Oczywiście to jakim sposobem Aldridge uniknęła więzienia, było utajnione i Renee nie miała prawa o tym wiedzieć. Przynajmniej nie, dopóki grzała więzienną celę, co działało na plus tej pierwszej. I to nie tak, że Hec była tą złą i nie obchodził jej los bliskich osób, jednakże musiała martwić się również o własny tyłek. Od dziecka słyszała wkoło, że wychowując się w takich, a nie innych warunkach, wyląduje na złej drodze, podobnie jak reszta jej rodzeństwa. I już nawet nieistotnym było, że rzeczywistość przedstawiała się właśnie tak, a nie inaczej. Nikt jednak nie musiał o tym wiedzieć, w końcu dla pozorów prowadziła internetową kafejkę i nie szastała pieniędzmi na prawo i lewo. Nie mogła także trafić do więzienia z innego prostego powodu - czekała na moment, w którym będzie w końcu mogła się cieszyć ukradzioną kaską.
- Coś się stało? Jesteś jakaś inna - zainteresowała się, dostrzegając zmianę w zachowaniu kobiety. Była inna niż zazwyczaj, jakby spokojniejsza, a za razem bardziej dociekliwa. Nie wiedziała jak ją rozgryźć, dlatego też zdecydowała się zapytać.
- Może nawet i rzadziej - powiedziała cicho, nie spoglądając nawet w kierunku Renee. Naciągnęła na dłonie, materiał granatowej bluzy i palcami tej prawej, zaczęła go nerwowo skubać. - Naprawdę wiele się dzieje, muszę skupić się na sobie - powiedziała niepewnie, decydując się na przeniesienie wzroku z własnych dłoni, na twarz ciemnowłosej. Nie chciała jej odpychać, ale nie potrafiła inaczej. Wystarczyło już, że z jej powodu musiała rozstać się z Mirandą, której nie była w stanie udzielić odpowiedzi na pojawiające się pytania. Jak mogłaby przyznać się do wszystkiego, przed najwspanialszą istotą chodzącą po ziemi? Łatwiej było zniknąć z jej życia. - Wiesz, sprawy zawodowe... i rodzinne, których nie powinno mieszać się ze sobą - opowiedziała bardzo zwięźle o tym, co działo się w jej życiu. W dalszym ciągu była przerażona tym, że Chester może nie sprostać zadaniu i wszyscy z jej paczki wylądują za kratkami, włącznie z nią. To byłoby najgorsze.
_________________




[Profil]
 
 
Renee Vedder


Wysłany: 2019-10-02, 02:38   

Na sto procent nie wiedziała i nikt wiele nie powiedział jej na ten temat czy tam praktycznie wcale. Jednakże nie trzeba było być geniuszem, żeby domyślić się że coś jest nie tak z tym, że tylko jedna z osób paczki nie dostała roku więzienia. Póki co przestała o tym myśleć i szukać dziur, zwłaszcza dzisiaj zważywszy na fakt, że ma nie małą niespodziankę dla swojej partnerki. Renee uważała Hec za wspaniałą osobę, wrażliwą choć miewała co nieco za uszami ale to nie zmieniało tego iż zależało kobiecie na tej małpce.
- Inna? Wydaje Ci się.
Mruknęła spoglądając się w stronę wejścia dla strażników i skazańców, ale jak widać nie przyszli jeszcze po nią - wiedziała, że będą przedłużać. Lekko skrzywiła się słysząc, już miała zamiar się zapytać w co się wpakowała ale to nie było miejsce na to wszystko. Jedynie pokręciła głową i usłyszała kpiący kobiecy głos...
- Księżniczko, ruszaj dupcie... koniec wizyty.
Leniwie i ociągle wstała z miejsca, wiedziała że teraz nie ma sensu ukrywać niespodzianki bo ta sobie pojedzie. Poczekała aż Hec wstanie, a Renee podeszła do niej z uśmiechem na twarzy.
- Poczekasz na mnie? Wrócimy razem, taka mała niespodzianka.
Rzuciła wesolo, przytuliła się i poszła. Już wcześniej załatwiła sobie jakieś ciuchy, które "ojciec" jej przywiózł - więc wystarczyło dopełnić formalności, przebrać się i wyjść.
Po 30 minutach pojawiła się w świeżym ubraniu i małym plecaku z rzeczami osobistymi we wyjściu z zakładu, z jedną strażniczką dała grabę i wyszły na zewnątrz poza bramę.
Mimo tego, że była wcześniej spokojna i wesoła, teraz była niepewna gdy tak była już na wolności... lekko poddenerwowana, jakby się bała. Ciężko odetchnęła i rzuciła weselej.
- Jedziemy? Za 5 minut autobus będzie... chyba, że masz swój środek transportu?
  
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5