Poprzedni temat «» Następny temat
Alex
Autor Wiadomość
Joey Harrison








22

South - West Brentwood

mów mi: Patuś, the greatest youtuber of them all

multikonta: Amanda, Ally



Wysłany: 2018-03-29, 13:35   
  

  
Joey Harrison

  
I'm still big, it's the pictures that got small!


Bennett miał rację, czas faktycznie zapierdalał. Harrison właśnie doszedł do wniosku, że w sumie to z tym Porterem czasem mozna nawet i fajnie pogadać, kiedy akurat ten nie jest zajęty zdradzaniem biednych josephów i łamaniem ich wegańskich serc. Dopiero po chwili przyszło do zapłaty za dodatkowe drinki i Harrison sięgnał dłonia do tylnej kieszeni swoich spodni. Hm, to dziwne – kieszeń była pusta. Gdzie jest jego portfel? No nic, pewnie go przełożył, prawda? Joey włożył rękę do drugiej kieszeni, ale tam również niczego nie znalazł.
-Moment... – mruknał do swojego eks, po czym wrócił do stolika i zaczał przeszukiwać kurtkę. Jednak każda kieszeń do której Harrison zagladał była w podobnym stopniu pusta. No dobra, w kilku kieszeniach znalazł papierki po cukierkach, skasowany bilet autobusowy, połamany papieros ale jego portfel serio zaginał-Ej nie ma mojego portfela. oznamił w końcu głośno.
-Jak to? – odezwała się wspomniana już wcześniej Amanda-Harrison, weź nie pierdol. Na pewno spadł pod stolik Po czym nie czekajacn a nic, Amanda zaczęła przeszukiwać podłogę w poszukiwaniu własności kumpla.
Harrison spojrzał jedynie no Benka nieco przerażonym wzrokiem. Po chwiliktoś wcisnał mu hajs do dłoni i oznajmił, że ma zapłacić za drinki i się nie przejmować. No ale jak tu się nie przejmować? Przecież tam miał swój ID i wszystko inne!
[Profil]
 
 
Bennett Porter


Wysłany: 2018-04-16, 10:19   

Benek zazwyczaj miał rację, halo. NO I ON NIKOGO NIE ZDRADZIŁ, HALOOO! To, że Joey cierpiał na jakieś urojenia, to on sam do tego łapek nie przykładał. Obstawiam, że przykładał do czego innego, ale do urojeń? Na bank nie.
Bennett chwilę przygladał się kumplowi z konsternacja. Co ten właśnie kombinował?
- Oh.- Tylko na to było go stać, bo.. to była taka nieprzewidywalna sytuaacja! Kto by chciał okradać studenta? Pod koniec miesiaca? Totalnie bez sensu...
- Emmm... dzwonić po policję?- Zaproponował próbujac wygrzebać swój telefon. Ale halo... oops... - Ja... Ja... nie mam telefonu!- o nie, drama time! Sam zaczał zachowywać się identycznie jak wcześniej Harrison. Najpierw poklepał się po kieszeniach, później po tyłku, bo wiadomo, te dodupne kieszenie, a następnie zanurkował pod stołem. Poważnie? Dlaczego zawsze jakieś chujowe sytuacje przytrafiaja się jemu? Jak nie zostaje posadzony o jakaś dwuznaczna sytuację przez swojego faceta to zostaje okradziony z telefonu. Co za podłe życie.
_________________


Bennett Porter


Welcome to the final show

Hope you're wearing your best clothes

[Profil]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5