Poprzedni temat «» Następny temat
Mai 'ena i ke kanaka i laka aku
Autor Wiadomość
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-29, 09:38   
  

  
Jackie Davis

  
x


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-01-08, 23:21   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-01-08, 23:33   
  

  
Jackie Davis

  
x


Z samego rana obudziła ja pustynia w ustach. Dosłownie, dlatego Jackie wygrzebała się spod ramienia Holgate i całkiem nago podreptała najpierw do lodówki z zimnymi napojami, a później do łazienki, żeby ogarnać się trochę. To, co wydarzyło się zeszłej nocy traktowała tak, jak każdy inny stosunek z kimkolwiek. Seks był tylko seksem, było przyjemnie i fajnie, dobrze się bawiły, czy nie o to miało w tym chodzić?
Wzięła szybki prysznic, upięła wysoko włosy, założyła koszulkę i krótkie spodenki, a wcześniej z bielizny zdecydowała się tylko na figi, stanik wydał jej się zbędny. Nie myślała też o żadnym makijażu, przecież na zewnatrz był upał i wszystko spłynęłoby z niej zanim dotarłaby do baru. No właśnie, bo właśnie tam się wybierała. Musiała zapić lekkiego kaca i tym razem standardowo postawiła na zimna whisky z lodem. Smak Jacka Danielsa nie mógł równać się z żadnym innym, a każdy inny alkohol równie dobrze mógł dla Jackie nie istnieć. Rozsiadła się wygodnie na wysokim krześle i zauważywszy barmana z poprzedniego dnia, który najwyraźniej miał poranna zmianę, mrugnęła do niego porozumiewawczo. Nie minęła chwila, a Davis owinęła sobie chłoptasia wokół palca, a ten latał koło niej z wywieszonym jęzorem. Dałaby sobie uciać rękę, że zrobiłby dla niej wszystko. Na ten moment całkowicie zapomniała o Holgate, która w dalszym ciagu spała beztrosko w pokoju na górze, ale jakie to miało znaczenie? Były na wakacjach, każda mogła robić na co tylko miała ochotę, a w tej chwili Jacks miała ochotę na flirt z wysokim, przystojnym barmanem. Kto wie, może tym razem to on wyladuje z nia łóżku? Albo na leżaku przy basenie? Albo na plaży? Co za różnica, najważniejsze, żeby się dobrze ruchał. Z Caden było okej, Jackie nigdy nie miała problemu, żeby dojść i czasami zastanawiała się, czy nie była jakaś pieprzona seksoholiczka.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-01-08, 23:52   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Gdy otworzyła oczy, poczatkowo nie miała pojęcia gdzie się znajduje. Dopiero po chwili zaczęła łaczyć fakty i przypomniała sobie wydarzenia z poprzedniego dnia. Nieco ja to przeraziło, ale ku jej zadowoleniu, Jackie nie było w pobliżu. Nie wiedziałaby jak powinna się zachować, bo nigdy wcześniej nie znalazła się w podobnej sytuacji. Dlatego też nie spieszyła się z opuszczeniem łóżka, nawet jeśli zastanawiało ja, gdzie podziała się jej towarzyszka. Na tyle na ile miała okazję ja poznać, przypuszczała, że w tym momencie delektuje się napojem alkoholowym. Nawet stawiałaby na whisky, ale po wczorajszym dniu już nie była taka pewna.
Niechętnie wstała z łóżka i najpierw powędrowała do lodówki, aby uporać się z kacem. Nieczęsto doprowadzała się do takiego stanu, dlatego nie radziła sobie z nim dobrze. Kiedy nabrała odrobinę więcej siły, zdecydowała się na szybki, chłodny prysznic i już po chwili była gotowa do wyjścia. Nie, nie miała w planach pić, nie zamierzała również szukać Davis. Niestety jej żoładek domagał się jedzenia, a spróbowanie hawajskich potraw było tym, co stawiała sobie za priorytet. Może byłaby w stanie urozmaicić jakoś menu we własnej restauracji.
Poczatkowo nie wiedziała, gdzie powinna się udać, dlatego musiała znaleźć kogoś, kto był w stanie polecić jej jakaś dobra knajpkę. Tym też sposobem nieoczekiwanie znalazła się z drugiej strony hotelu, tuż przy basenie. Wtedy też dostrzegła Jackie i pomimo panujacego na zewnatrz upału, poczuła nieprzyjemny chłód, który przeszył jej ciało. Stresowała się. Chciała jak najszybciej obrócić się na pięcie i odejść, ale pech chciał, że jakiś puszczony bez opieki dzieciak, nie wiedział jak zachować się w takim miejscu i biegajac jak poparzony, niespecjalnie (miała taka nadzieję) wepchnał ja do basenu. Nie, nie utopiła się. Nie była nawet blisko. Od małego miała styczność z woda i całkiem dobrze radziła sobie z pływaniem. Kiedyś nawet chciała zostać ratowniczka, ale prowadzenie restauracji sprawiało jej zdecydowanie więcej przyjemności.
- Już ja cię dorwę, mały łobuzie - mruknęła pod nosem, wygrzebujac się z wody. Cała przemoczona, podeszła do Davis, skoro już i tak została przed nia zauważona. Nie odezwała się jednak nawet słowem, zwyczajnie usiadła obok na wysokim, barowym krześle, chociaż nawet nie wiedziała, czy jej towarzystwo będzie odpowiadać dziewczynie.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-01-09, 15:30   
  

  
Jackie Davis

  
x


Bajera szła w najlepsze i pewnie trwałaby dalej, gdyby nie pojawienie się Holgate, która w przemoczonych ubraniach zajęła miejsca na stołku obok. W zasadzie Jackie nie widziała tego, co zaszło przed momentem, a mianowicie ominęło ja całe ladowanie Caden w basenie. Pewnie gdyby to dostrzegła, nawet skusiłaby się na parsknięcie śmiechem, jednak dostrzegła dziewczynę dopiero wtedy, kiedy ta zjawiła się przy barze.
- A tobie co się stało, lalka? - zapytała, przygladajac się jej znad szklaneczki z whisky. Nie miała zamiaru poruszać tematu poprzedniej nocy. Może jeśli Davis nie powiedzie się we flircie z barmanem, znów będzie mogła zaciagnać do łóżka Holgate. Jak się nie ma co sie lubi, to się lubi co się ma. W sumie seks z dziewczyna z nadmorskiej miejscowości nie był taki zły, ale doświadczenie to ona miała znikome. - Nie wygladasz za specjalnie - dodała, po czym upiła łyk alkoholu. Barman za lada już szykował dla Jackie kolejnego drinka w postaci whisky i lodu. W sumie dla niej było to niczym kawa, tego typu napój dodawał jej energii i był lepszy od śniadania. - Walnij sobie szota i zapij tego mordercę - w tym miejscu miała na myśli kaca. No tak, morderca bez serca. Na szczęście Jacks nigdy nie dopuszczała, żeby ten ja dopadł, bardzo nie lubiła takiego stanu. Ale kto lubił? Zapewne nie ona jedyna, ale inni nie za bardzo ja obchodzili. Davisowie mieli to do siebie, że dbali wyłacznie o własne dupy, tak było przecież wygodniej. Po co zaprzatać sobie niepotrzebnie łepetynę innymi ludźmi, skoro trzeba było ogarnać własne życie?
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-01-09, 15:53   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Gdyby tylko wiedziała, że nie została zauważona przez Jackie, udałaby się z powrotem do hotelowego pokoju, bo przecież w takim stanie nie mogła włóczyć się po ulicach, a już z pewnościa odwiedzać miejscowe knajpki. W sumie to w każdej chwili mogła podnieść się z miejsca i oddalić od baru, przy który znajdowała się jej towarzyszka podróży. Miała świetny pretekst, chociaż nie uważała, aby musiała się nim posługiwać.
- Miałam ochotę się nieco ochłodzić - odpowiedziała, nie do końca będac przekonana, czy dziewczyna na pewno przegapiła jej popisowy skok do wody. Jeśli było to prawda, miała ochotę zapaść się pod zmienię, bo naprawdę niepotrzebnie znalazła się w jej towarzystwie, zwłaszcza teraz, gdy nie miała na nie najmniejszej ochoty. - W tym momencie potrzeba mi litrów kawy i jakiegoś pożywnego śniadania - powiedziała, krzywiac się na sama myśl o alkoholu. Nie rozumiała skad Davis miała siłę, żeby zapijać kaca procentami, ale nie czuła potrzeby aby o to pytać. - Dostanę u pana kawę? - zwróciła się do barmana, który już po chwili z uśmiechem na twarzy podawał jej kubek z goracym, wybawicielskim napojem. - Od tego należy zaczać każdy dzień - rzuciła ot tak po prostu, nie kierujac swoich słów do nikogo. Nie chciała wdawać się w większa dyskusję z Jackie i zamierzała niebawem oddalić się od miejsca, w którym obie się znajdowały. Poza tym było jej dość niewygodnie, a mokre spodenki wraz ze skóra przyklejały jej się do barowego krzesła.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-01-10, 13:01   
  

  
Jackie Davis

  
x


- Znam na to lepszy sposób - uniosła swoja szklankę, dajac jej do zrozumienia, że ona chłodzi się właśnie w taki sposób i nie potrzebowała wskakiwać do basenu, w dodatku w ubraniu. Niestety, Jackie nie widziała tego pięknego, popisowego skoku do wody, czego mogła nawet trochę żałować, skoro był tak fenomenalny. Ale trudno, przepadło. Co do zapijania kaca procentami, to chyba był najlepszy sposób, żeby po prostu do niego nie dopuścić. Można byłoby w tym momencie stwierdzić, że Davis bezustannie chodziła pod wpływem alkoholu, który chyba już nawet nie działał na nia tak, jak kiedyś i tak, jak powinien działać na każdego, innego człowieka. Chyba naprawdę miała skłonności do zostania alkoholiczka. Czy było jej z tym źle i przejmowała się tym choć odrobinę? Absolutnie. Czasami w jej głowie, ale bardzo rzadko, pojawiała się myśl, czy jej córka przejęła po niej te spaczone, przepite geny. Jeśli tak, to Zoey miała co najmniej przejebane. Barman skinał głowa, dajac do zrozumienia ciemnowłosej, że jest możliwość zamówienia kawy również przy barze, a nie tylko w hotelowej restauracji, jak to zazwyczaj bywało, po czym puścił oczko bezpośrednio do Davis. - Nie pijam kawy - powiedziała typowym dla siebie tonem. Nawet nie wiedziała, dlaczego podzieliła się z Holgate taka informacja, chyba po prostu poczuła taka potrzebę. A może nie było w tym większego powodu, ot zwyczajne, nic nieznaczace słowa. - Jak zaplanowałaś sobie kolejna część dnia? - zapytała, obracajac szklaneczkę z whisky w dłoniach. Dziwny nawyk, którego nie potrafiła się wyzbyć od wielu lat. Może nie za bardzo interesowały ja plany Caden, ale jak już tutaj obie siedziały, to zwykła rozmowa do tej pory nigdy nie zabiła Jacks. W przeciwieństwie do swojej młodszej siostry, umiejętność konwersacji wychodziła jej całkiem dobrze, choć nieczęsto siliła się na dłuższe wypowiedzi.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-01-20, 11:52   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Również nie potrzebowała kapieli w basenie, żeby się ochłodzić. Szczególnie, że miała na sobie ubrania, które teraz były doszczętnie przemoczone. Prawdopodobnie gdyby nie zmagała się z kacem, udałoby jej się uniknać zderzenia z dzieciakiem, ale w tamtym momencie jej reakcje były spowolnione i zaradzić temu mogła jedynie mocna kawa.
- Jakoś mnie to nie zaskakuje - mruknęła, marzac tylko o tym, aby doprowadzić się do stanu używalności i udać się jak najdalej od ciemnowłosej. Nie często zdarzały jej się jednorazowe stosunki, właściwie to nigdy jeszcze nie była w podobnej sytuacji. Czuła się co najmniej niekomfortowo. Z przymrużonymi oczami sięgnęła po filiżankę z kawa i nie zważajac na jej temperaturę, upiła spora jej część. Skrzywiła się od goracego napoju, który podrażnił jej nie tylko jamę ustna, ale również przełyk. Pomimo tego, napiła się po raz kolejny. - Przede wszystkim powrót do pokoju i zmiana ubrań na suche - poinformowała, jednocześnie odklejajac zwiewna bluzeczkę, przyklejona do jej płaskiego brzucha. - Potem znajdę jakaś knajpkę z jedzeniem, wleje w siebie hektolitry wody i zwiedzę okolicę - dodała, chociaż nie musiała dzielić się z Jackie swoimi planami. - Masz ochotę się przyłaczyć? - zapytała, nim zdażyła ugryźć się w język. Naprawdę z powodu kaca miała opóźnione reakcje i choć może podświadomie chciała spędzić czas z dziewczyna, zdawało jej się, że lepiej czułaby się z dala od niej. Gdzieś tam w głębi wierzyła, a raczej miała nadzieję, że towarzyszka będzie potrafiła wykazać się odrobina romantyczności i zainteresowania jej osoba. Nie chciała być dziewczyna tylko na raz, nie pasowało to do niej.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-02-02, 20:17   
  

  
Jackie Davis

  
x


Nie pojmowała, dlaczego niektórzy ludzie przejmowali się jednorazowymi stosunkami i traktowali je tak bardzo osobiście. To był tylko seks, nie wiazał się ze ślubem i założeniem rodziny. Jackie nie wiedziała również, że Holgate należy do tych osób, które nie maja w zwyczaju sypiać z kim popadnie. Ale skad miała wiedzieć? Przecież właściwie w ogóle się nie znały i nie wiedziały o sobie zbyt wiele. To pewnie w dużej mierze było wina Davis - nie była nadzwyczaj rozmowna, nie miała tendencji do zwierzania się i zawierania znajomości.
Upiła kilka łyków wihisky, a na pytanie Caden, Jacks uniosła wysoko brwi. Czyżby zależało jej na wspólnie spędzonym czasie? Najwyraźniej, chociaż sama Davis nie miała konkretnego zdania w tym temacie. Mogła wybrać się z nia pozwiedzać okolicę, choć przyleciała na Hawaje głównie po to, żeby się upijać i ruchać.
- Czemu nie - lekko wzruszyła ramionami, po czym spojrzała na mężczyznę, który zjawił się z holgate'owa kawa i umieścił filiżankę na spodku tuż przy kobiecie. Wygladał tak, jakby czekał na ciag dalszy flirtu, ale Jackie tylko machnęła niedbale ręka, dajac mu do zrozumienia, żeby zjeżdżał i zajał się własnymi sprawami. - Dopij kawę i przebierz się. Ten typ wspomniał mi wcześniej o wodospadach Manoa, możemy tam się wybrać, jeśli masz ochotę - rzuciła ot tak, co było zwykła, luźna propozycja. Skoro były już razem na tym wyjeździe, to Davis była skłonna spędzić z Holgate trochę czasu. Kto wie, może znów wyladuja w łóżku i dadza sobie wzajemny upust emocjom? W sumie Jacks nie miałaby nic przeciwko i wiedziała, że jeśli miałaby na coś liczy, powinna okazać Caden trochę zainteresowania. Doskonale znała tok myślenia lasek, a te potrzebowały uwagi i pragnęły czuć się ważne (przynajmniej w większości), zanim dawały się namówić na igraszki w hotelowym pokoju.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-02-03, 11:43   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Nie dla każdego seks był na tyle ważny, aby pozwalać sobie na niego z przypadkowymi osobnikami. Niektórzy, podobnie jak Caden, decydowali się na zbliżenie dopiero wtedy, gdy w towarzystwie tej drugiej osoby, mocniej biło im serducho i czuli się bezpiecznie. Wprawdzie poprzedniej nocy Holgate zaprzeczyła własnym przekonaniom, za co całkowita wina obwiniała odurzenie alkoholem. Gdyby mogła cofnać czas, zdecydowałaby się na to i jak to miała w zwyczaju, stroniłaby od napojów z procentami. Niestety nie była w stanie tego zrobić i teraz pozostawało jej tylko stawienie czoła temu co wydarzyło się pomiędzy nia, a Jackie.
Liczyła na to, że dziewczyna nie zainteresuje się jej propozycja, chociaż tak naprawdę, miała nadzieję, że spędza razem nie tylko ten dzień, ale cały pobyt na Hawajach. Czuła się głupio, a i owszem, nie była przyzwyczajona do takich sytuacji, ale z drugiej strony, skoro już wyladowała z Jackie w łóżku, chciała poznać ja nieco bliżej. Gdzieś tam w głębi serca wierzyła, że mogłyby przypaść sobie do gustu.
- Chętnie, ale najpierw muszę zjeść coś pożywnego. Jak to mówia śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciagu dnia - powiedziała znad filiżanki, do której od razu ponownie przycisnęła usta. Nie oczekiwała, że Davis będzie towarzyszyć jej podczas wizyty w jednej z miejscowych kawiarenek, ale gdyby ta wyraziła chęć nie próbowałaby odwodzić jej od tego zamiaru.
Pomimo, iż kawa była goraca, wypiła ja w zawrotnym tempie, zapewne przez wzglad na dyskomfort spowodowany mokrymi ubraniami, które w dalszym ciagu przyklejały się do jej ciała. Ospale podniosła się z miejsca i wyminęła Jackie, po czym obróciła się w jej kierunku, ale nie zdecydowała się spojrzeć jej w oczy.
- Idę się wysuszyć i przebrać, możemy spotkać się przed hotelem za jakieś dwadzieścia minut, okej? - zaproponowała i nie czekajac na odpowiedź, udała się w stronę wysokiego budynku.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-02-11, 15:33   
  

  
Jackie Davis

  
x


Pewnie powinna zdawać sobie sprawę z tego, że nie dla wszystkich seks był ważny i nie wszyscy puszczali się na lewo i prawo jak Jacqueline Davis, ale w tym wypadku mózg Jackie był bardzo malutki i nie pojmował tak oczywistych rzeczy. Nie była głupia, a jednak tego pojać jakoś nie potrafiła. Może dlatego, że dla niej to było naturalne, a może dlatego, że wszystkich wokół mierzyła własna miara. Na przykład barman, u którego składały zamówienie nie wygladał tak, jakby seks z nieznajoma miałby wprawić go w zakłopotanie.
- Dlatego na śniadanie piję whisky - oznajmiła, unoszac swoja szklankę z alkoholem nieco wyżej. Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia, jak to powiedziała Holgate. - Pomóc ci? - uniosła figlarnie brew na wzmiankę o tym, że dziewczyna musi się przebrać. W zasadzie Jacks była najlepsza w rozbieraniu, a przecież Caden, żeby zmienić ubranie musiała zrzucić z siebie najpierw te mokre. - Śmiało, idź. Poczekam, pijac jeszcze jednego drinka - tymi słowami brunetka dała do zrozumienia barmanowi, że powinien szykować dla niej kolejna szklaneczkę whisky, chociaż nie skończyła opróżniać jeszcze pierwszej. Nieważne, Davis nigdy nie marnowała alkoholu. Odprowadziła Holgate wzrokiem i wróciła do picia dopiero wtedy, gdy ta zniknęła z zasięgu jej oczu. Drugi drink nie musiał długo czekać, bo prawie pusta szklaneczka została opróżniona w zawrotnym tempie i po chwili kolejna znalazła się w davisowych rękach. Nie wiedziała dokad właściwie wybiora się i czy dziewczyna przystanie na jej propozycję zwiedzania wodospadów, ale w sumie było jej wszystko jedno, przecież mogła pójść wszędzie, byle towarzyszyła im butelka Jacka Danielsa.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-02-18, 12:54   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Zdecydowanie uczestnictwo Jackie podczas przebierania, nie było tym na co miała ochotę. Właściwie to pragnęła spędzić ten dzień w samotności i zastanowić się nad wydarzeniami poprzedniego wieczoru, ale nie zamierzała wystawiać dziewczyny, skoro już zdecydowały się na wspólne zwiedzanie. Gdy znalazła się w windzie, wróciły do niej wszystkie wspomnienia zwiazane z Davis i tym co miało miejsce w hotelowym pokoju, do którego właśnie zmierzała. Miała sobie za złe, że doprowadziła się do stanu upojenia i zdecydowała na stosunek z kimś, kogo tak naprawdę w ogóle nie znała. Czasu jednak nie dało się cofnać, dlatego postanowiła udawać, że wszystko było w jak najlepszym porzadku. Sama nawet próbowała to sobie wmawiać, co w połaczeniu z silnym kacem przynosiło marne efekty.
Szybko się wysuszyła i wskoczyła w czyste ubrania, zmotywowana wizja zjedzenia pożywnego śniadania, które pojawiało się w jej głowie na przemian z Jackie. Niedbale upięła włosy, sięgnęła po niewielkich rozmiarów torebkę i w pełnej gotowości opuściła pokój, a następnie budynek hotelowy i przysiadła na krawężniku, czekajac na towarzyszkę podróży. Wprawdzie liczyła na to, że Amerykanka pierwsza pojawi się w umówionym miejscu, ale tak się nie stało. Istniała jeszcze możliwość, że zmieniła zdanie i Caden z radościa sama będzie mogła zwiedzić wyspę. Musiała naprawdę wiele przemyśleć, a obecność ciemnowłosej z pewnościa jej tego nie ułatwi. Mimo wszystko postanowiła dać dziewczynie kilka minut, zanim zdecyduje się ruszyć w samotna podróż.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2018-02-21, 18:16   
  

  
Jackie Davis

  
x


Gdyby Jackie wiedziała, że Holgate nie miała ochoty na jej towarzystwo, nie zaproponowałaby zwiedzania wodospadów, ale przecież to Caden wyskoczyła z propozycja wycieczki. Jak wspólne przemierzanie wyspy nie pasowało jej, to dlaczego po prostu nie powiedziała tego głośno? Davis nie była typem, który się narzucał, ale wydawało jej się, że to ciemnowłosej bardziej zależało na tej pieszej podróży.
- Sorry, chciałam dopić drinka - rzuciła, kiedy znalazła dziewczynę siedzaca na krawężniku, przed głównym wejściem do hotelowego budynku. - Nie chciałaś najpierw czegoś zjeść? - uniosła brew, bo przypomniała sobie, że Holgate zeszła na dół, żeby zamówić pożywne śniadanie na kaca. No chyba, że chciała zjeść coś podczas zwiedzania, w sumie Jacks i tak miała zamiar wstapić po drodze do baru w poszukiwaniu whisky. Wszak wycieczka nie mogła odbyć się bez zimnego alkoholu, prawda? Jack Daniels z lodem smakował najlepiej w tak upalny dzień. - Idziemy, czy co? - przestapiła z nogi na nogę i wyczekujaco popatrzyła na towarzyszkę wakacji, która nie wygladała na przekonana do wspólnej wyprawy i Davis nie miała pojęcia, o co tak w ogóle jej chodziło. No bo skad miała wiedzieć? Nie była pierdolonym jasnowidzem, więc jeśli coś tam ja dręczyło, mogła po prostu powiedzieć. Głośno i wyraźnie, żeby Jackie nie musiała snuć jakichś domysłów, nie była w tym dobra. Tak, z Jacks było jak z konstrukcja cepa - była prosta w obsłudze i trzeba było przekazywać jej jasne komunikaty, bo te niejasne za każdym razem, dosłownie zawsze prowadziły do chorych nieporozumień, a tych brunetka nie potrafiła znieść.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2018-02-26, 11:15   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


W ogóle nie ucieszyła się na widok Jackie, ale nie dała tego po sobie poznać. Wszak tego dnia wygladała na niezadowolona z życia, do czego przyczyniały się nie tylko wydarzenia poprzedniego wieczoru, ale również kac morderca.
- Zjem coś po drodze, chcę jak najszybciej opuścić te miejsce - oświadczyła zgodnie z prawda, nie wiedzac dlaczego tak bardzo nie podobało jej się przebywanie na terenie hotelu. Czyżby miało to coś wspólnego z przystojnym barmanem, z którym Davis ewidentnie flirtowała? Możliwe, jednak za nic nie przyznałaby się do tego. Poza tym mogła wyolbrzymiać, w czym niestety nie pomagał jej kac. - Tak, chodźmy - zgodziła się i dość anemicznie podniosła z krawężnika. Ruszyła w nieznanym kierunku, majac nadzieję, że szybko znajda jakaś kawiarenkę.
Przez dłuższy czas szły w milczeniu, co do pewnego momentu odpowiadało Caden. W końcu jednak zdecydowała się zabrać głos, nie wiedzac nawet po co to robi.
- Wcześnie dziś wstałaś? Mogłaś mnie obudzić - zapytała, sięgajac do torebki po okulary słoneczne, które umieściła na nosie. Miała wrażenie, że głowa jej zaraz pęknie, a jako odpowiedzialna, dorosła osoba, nie chciała sięgać po leki przeciwbólowe na czczo.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7