Poprzedni temat «» Następny temat
Mai 'ena i ke kanaka i laka aku
Autor Wiadomość
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-11-22, 13:56   Mai 'ena i ke kanaka i laka aku
  

  
Jackie Davis

  
x


Kto przypuszczałby, że dwóm, całkiem obcym dla siebie kobietom, wspólnymi siłami uda się wygrać główna nagrodę na stoisku z loteriami. Chyba nikt, a na pewno nie jedna z zainteresowanych.
Jackie z poczatku była nastawiona bardzo sceptycznie do tej całej wycieczki. Zreszta, jak do Jackie. W pierwszej chwili nie uwierzyła, że los, na który złożyła się z Holgate (tak, w końcu podczas odprawy dowiedziała się, jak dziewczyna ma na nazwisko, więc mogła w ten sposób się do niej zwracać) jest zwycięski, a później jakoś nie potrafiła wyobrazić sobie podróży. Pięć dni spędzonych w towarzystwie panienki, nie wliczajac oczywiście długiego lotu, o której nic nie wiedziała, ale właściwie Davis zupełnie to nie przeszkadzało, przecież najlepiej i tak bawiła się sama ze soba, nie potrzebowała do tego innych ludzi. A jednak w samolocie siedziała obok Caden, pewnie dlatego, że miały przydzielone miejsca obok siebie, więc Jacks nie miała żadnego wyboru i nawet czasem zamieniła z nia kilka słów.
Po kilkunastogodzinnym locie w końcu wyladowały na lotnisku w Honolulu, stolicy Hawaii, z którego miały zapewniony transport prosto do hotelu.
- Ale upał - powiedziała tuż po tym, jak wygrzebała się za autobusu i nasunęła okulary przeciwsłoneczne na nos. Ciężko stwierdzić, czy Davis była ciepłolubna, pewnie po jakimś czasie zacznie marudzić na skwar, ale na razie pozostała przy wyciaganiu z autobusowego bagażnika niedużej walizki. - Musimy się zameldować, co nie? - zerknęła przez ramię na Holgate, po czym żwawym krokiem ruszyła w kierunku wejścia do hotelu, aby po chwili znaleźć się przy recepcji, przy której stacjonowała prześliczna Hawajka.


[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-11-28, 13:06   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Wielokrotnie miała ochotę zrezygnować z wycieczki na Hawaje, chociażby przez wzglad na to, że prawie w ogóle nie znała dziewczyny, która miała jej towarzyszyć. Dochodziła do tego kwestia pozostawienia Griffina i restauracji pod opieka najstarszej siostry, która jako adwokat nie miała zbyt wiele czasu oraz paniczny lęk przed lataniem. Ostatecznie jednak zdecydowała się stawić czoła wszystkim niedogodnościa i udała się na wakacje, które zagwarantował jej los kupiony podczas jednego ze spacerów po molo w jej rodzinnym mieście.
Podczas długiego lotu panikowała dość mocno, ale trudno było jej poradzić sobie ze strachem i lękiem przed tym co najgorsze - uprowadzeniem samolotu, którym wraz z Jackie zmierzała na Hawaje. Nic takiego na szczęście nie miało miejsca i jakiś czas później, mogła ponownie stanać nogami na ziemi, co mocno ja uspokoiło. Pogoda była piękna, w niczym nie przypominała angielskiej jesieni, a ciepłe promienie słońca łagodnie muskały jej blada twarz. W jednej chwili zapomniała o wszystkich watpliwościach i postanowiła, że wykorzysta wygrana wycieczkę najlepiej jak tylko się da.
- Nieczęsto mam okazję nocować w hotelach, ale wydaje mi się, że masz rację - powiedziała, gdy opuściły autobus. Milczała cała drogę z lotniska do hotelu, pochłonięta wspaniałymi widokami, które dosłownie zapierały dech w piersiach. - Dzień dobry, mamy zarezerwowane dwa pojedyncze pokoje na nazwiska Davis i Holgate - z uśmiechem zwróciła się do recepcjonistki, która faktycznie była bardzo atrakcyjna.
- Jacqueline Davis i Caden Holgate, jeden podwójny pokój - usłyszała od ładniutkiej dziewczyny, która widzac wyraz jej twarzy, po raz kolejny spojrzała w ekran komputera. - Zarezerwowany przez biuro podróży Expedia. Bardzo mi przykro, jeśli pojawił się jakiś bład, ale w tym momencie nie mamy wolnych pokoi - dodała, a Caden obróciła się, aby spojrzeć na swoja towarzyszkę.
- Chyba będziemy skazane na siebie bardziej, niż brałyśmy to pod uwagę - powiedziała niepewnie, nie do końca zadowolona z takiego obrotu sprawy. Z jednej strony chciała spędzić czas z Amerykanka i poznać ja nieco lepiej, ale z drugiej obawiała się, że majac ja blisko siebie, mogłaby zachować się nieodpowiednio. Jackie Davis była atrakcyjna i intrygujaca, więc Angielka z pewnościa miała się o co martwić.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-11-28, 16:50   
  

  
Jackie Davis

  
x


Jej usta wydęły się w lekka podkówkę, co wskazywało na davisowe niezadowolenie. Liczyła na to, że będa mieć osobne pokoje, przynajmniej tak wynikało przy załatwianiu formalności zwiazanych z wycieczka, wtedy Jackie mogłaby sprowadzać panienki na szybkie ruchanie. No trudno, inne miejscówki również będa nadawać się na seks, przecież nigdy nie przeszkadzał jej brak łóżka podczas stosunku.
- Może przynajmniej wyra będa oddzielne - powiedziała pół żartem, pół serio. W zasadzie nie spodziewała się innej opcji, dlatego sięgnęła po dwie karty magnetyczne, które wręczyła im ładniutka recepcjonistka i ciagnac za soba walizkę, ruszyła w kierunku wind. - Pokój siedemset jedenaście na siódmy piętrze - przyjrzała się uważnie robiacej za klucz karcie, a gdy winda znalazła się na parterze, Jackie wpakowała się do niej, jednocześnie robiac miejsce dla Holgate. - Nie wiem jak ty, ale ja muszę wziać prysznic, a potem uderzam do baru przy basenie - była zmęczona, ale nie na tyle, żeby iść spać. Nie miała jednak ochoty rzucać się w wir zwiedzania, jeszcze nie dziś, wolała popijać kolorowe drinki i wylegiwać się na leżaku. Tak, na czas podróży była nawet skłonna zrezygnować z whisky, w końcu w pakiecie all inclusive miały zagwarantowany wszelki alkohol oraz wyżywienie. Po wjechaniu na właściwe piętro, stosunkowo szybko udało im się odnaleźć właściwy pokój, jednak po przekroczeniu progu, ich oczom natychmiast ukazało się duże, pojedyncze łóżko. Jacks uniosła jedna brew i spojrzała na Caden. - Spoko, zajmuję mało miejsca - zapewniła, po czym wskazała podbródkiem na stojaca przy oknie kanapę. - Poza tym mogę spać tutaj - dodała, bo naprawdę nie sprawiało jej to różnicy, bo i tak nie miała zamiaru często przebywać w hotelowym pokoju. Może i przyleciały tutaj razem, ale to nie zobowiazywało to wspólnego spędzania czasu. Owszem, mogły gdzieś razem wyskoczyć, napić się, ale Davis potrzebowała mieć swoja przestrzeń.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-11-28, 17:29   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


W ogóle nie brała pod uwagę tego, aby musiały dzielić ze soba łóżko. Wystarczyło już, że z powodu jakiegoś nieporozumienia, zmuszone były nocować w tym samym pokoju. Caden przyzwyczajona była do samotności, w końcu sama zamieszkiwała rodzinny domy, bo reszta rodzeństwa zdecydowała się udać na swoje. Teraz również nie potrzebowała towarzystwa przez cały czas, nie była już mała dziewczynka i potrafiła sobie radzić. Poza tym każdy człowiek potrzebował przestrzeni.
- Miałam podobne zamiary, ale nie przewidywały one picia alkoholu - odpowiedziała, gdy winda ruszyła do góry. - Chociaż dwa drinki nie powinny mi zaszkodzić - dodała, zastanawiajac się nad tym, dlaczego w ogóle zdecydowała się udać na tę wycieczkę. Nie piła zbyt często, a z pewnościa nie upijała się do nieprzytomności, teraz jednak mogła pozwolić sobie na chwilę relaksu, w końcu była na wakacjach, z dala od obowiazków codziennego dnia.
Kiedy znalazły się w pokoju, z niedowierzaniem spojrzała na jedno, dość spore, umiejscowione na środku pokoju łóżko. Naprawdę sadziła, że biuro podróży, któremu zawdzięczały to, że w tym momencie znajdowały się na Hawajach, sprosta jej oczekiwaniom. Kto jednak zakładałby, że dwie obce sobie osoby zdecyduja się na zakup losu na loterii. Wychodziło więc na to, że same sobie były winne.
- Daj spokój, jakoś się pomieścimy - zapewniła, tym samym dajac Amerykance do zrozumienia, że dzielenie łóżka nie będzie dla niej problemem, chociaż to nie do końca było zgodne z prawda. Holgate od dawna nie spała z żadna dziewczyna, jeśli nie brać pod uwagę Alt, która niejednokrotnie zostawała u niej na noc. Caden złościła się na siebie za to, że pomimo iż ostatnimi czasy tak bardzo zbliżyła się do siostry, w dalszym ciagu nie była w stanie powiedzieć jej o swoich upodobaniach. Ba, nie podejrzewała nawet, że ta może mieć podobne. - Idziesz się kapać? - zapytała, tym samym próbujac nieco ponaglić dziewczynę. Sama chciała wziać prysznic i wcisnać się w czarny, dwuczęściowy strój kapielowy, który zakupiła specjalnie na tę okazję. Poza tym chciała jak najszybciej opuścić hotelowy pokój, majac na uwadze to, że ich pobyt na Hawajach nie będzie trwał wiecznie.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-11-29, 15:29   
  

  
Jackie Davis

  
x


Pochyliła się nad swoja walizka i zaczęła wyjmować z niej niektóre rzeczy, w tym ręcznik i kosmetyki do kapieli. Skoro Holgate nie przeszkadzało dzielenie łóżka, Jackie nie miała zamiaru spierać się z nia i walczyć o spanie na kanapie. Szczerze mówiac, to wcale nie widziało jej się zajmować tam miejsca, nie po to przyleciała na Hawaje, żeby nie móc położyć się na wygodnym łóżku. Biuro podróży sprawiło im niezłego psikusa nie tylko wspólnym pokojem, ale również dużym łożem małżeńskim. Tylko kto przejmowałby się tym, skoro na zewnatrz świeciło piękne słońce i panowała prawie trzydziestostopniowa temperatura? Na pewno nie Davis, która nie zamierzała zawracać sobie głowy takimi pierdołami.
- Idę - oznajmiła i zarzuciła sobie ręcznik na ramię, ale zanim dotarła do łazienki, rzuciła Caden zadziorne spojrzenie. - Idziesz ze mna? - zapytała, chociaż nie mówiła poważnie. Oczywiście nie miałaby nic przeciwko, ale mimo to zanim dziewczyna zdażyła cokolwiek odpowiedzieć, Jacks zatrzasnęła za soba drzwi. Szybko zrzuciła z siebie ubrania i odkręciła kurek z letnia woda. Rzadko kiedy brała typowo goracy prysznic, a już na pewno nie przy takiej pogodzie. Była spocona i bolały ja plecy od wielu godzin spędzonych w samolocie, dlatego miała pewność, że gdy tylko odświeży się, to zregeneruje siły. Jeszcze do tego zimny, kolorowy drink i widok na ładne dupeczki, i wszystko będzie w jak najlepszym porzadku.
Po piętnastu minutach opuściła przestronne pomieszczenie, w którym znajdowała się nie tylko kabina prysznicowa, ale również wanna, najprawdopodobniej z jacuzzi i okryta ręcznikiem wpełzła do pokoju, gdzie usiadła na fotelu przy uchylonym balkonie. Od razu sięgnęła po papierosa i umieściła go sobie w ustach. Nie odezwała się ani słowem, dla niej oczywiste było, że łazienka była już wolna, więc jeśli Holgate tylko miała na to ochotę, to mogła zaczać z niej korzystać.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-12-03, 13:31   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Usiadła na brzegu łóżka i z lekkim znudzeniem obserwowała Jackie, pochylajaca się nad walizka. Sama planowała sięgnać po swoja, ale postanowiła, że uczyni to dopiero wtedy, gdy Amerykanka uda się do łazienki. Miały wystarczajaco miejsca, bo hotelowy pokój zdecydowanie nie należał do najmniejszych, mimo to wolała poczekać. Słowa wypowiedziane przez dziewczynę sprawiły, że poczuła nagły przypływ ciepła. Nie wiedziała jak to jest z Jackie. Nie miała pojęcia, czy zainteresowana jest ona kobietami, a może nawet nia. Trudno było jej rozgryźć ciemnowłosa, a z każdym kolejnym spotkaniem, zależało jej na tym jeszcze bardziej. Zanim zdażyła cokolwiek odpowiedzieć, ku jej własnemu zadowoleniu, ciemnowłosa zniknęła za drzwiami, prowadzacymi do łazienki. Wiele razy zastanawiała się, czy postapiła słusznie, decydujac się na wakacje z niemal całkiem obca jej osoba. Zdecydowanie lepiej czułaby się w towarzystwie której z sióstr, badź Tylera. Niestety nie mogła prosić Jackie o odstapienie miejsca komuś jej bliskiemu, nie czułaby się wobec niej w porzadku. Poza tym poznała ja na tyle, aby przypuszczać, że nawet jeśli by się na to zdecydowała, nie miałaby na co liczyć.
Oczekujac na wolna łazienkę, sięgnęła do swojej walizki, z której wyjęła strój kapielowy, sporych rozmiarów ręcznik (tak na wszelki wypadek, gdyby hotel nie oferował ich swoim gościom) oraz potrzebne kosmetyki, włacznie ze szczoteczka i pasta do zębów. Następnie zajęła się rozczesywaniem włosów, z zaciekawieniem spogladajac na owinięta ręcznikiem znajoma, która ponownie pojawiła się w pokoju. Musiała przyznać, że wygladała seksownie, czego z pewnościa nie odważyłaby się powiedzieć na głos.
- Poczekasz na mnie, czy spotkamy się przy barze? - zapytała, nie chcac niczego narzucać ciemnowłosej. Zakładajac, że uzyskała odpowiedź, mniej lub bardziej satysfakcjonujaca, udała się do łazienki, gdzie majac do wyboru wannę i prysznic, zdecydowała się skorzystać z tego drugiego. Uwinęła się szybko i od razu przebrała w czarny, dwuczęściowy strój kapielowy i tak wróciła do pokoju.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-04, 08:25   
  

  
Jackie Davis

  
x


Kiedy Holgate zniknęła w łazience, Jackie również wskoczyła w czarne bikini, a dodatkowo wcisnęła na siebie dżinsowe, krótkie spodenki. Nie omieszkała też zlustrować dziewczynę wzrokiem, w między czasie rozczesujac długie, ciemne włosy, które ostatecznie zwiazała wysoko, co w ten upał było chyba nawet wskazane.
- Spotkamy się przy barze - oznajmiwszy to, Davis opuściła pokój i przemierzajac korytarzem dotarła do winy, a na dole udała się od razu do dużego hallu, gdzie wysoki, przystojny mężczyzna serwował kolorowe drinki. Jacks, co było do niej właściwie niepodobne, zamówiła malibu sunrise z domieszka soku pomarańczowego i syropu grenadine. Szklanka została ładnie udekorowana listkiem mięty i plasterkiem cytryny, a i nie mogło zabraknać słomki i parasolki. Była to dziwna odmiana, w innym wypadu brunetka już dawno waliłaby whisky z cola i lodem, ale była na wakacjach i postanowiła podczas tego wyjazdu spróbować wszystkich drinków, jakie miał do zaoferowania hotel. W oczekiwaniu na Holgate saczyła beztrosko alkoholowy napój, aż w końcu zdecydowała się wyjać z kieszeni dżinsowych spodenek telefon i wystukać wiadomość tekstowa do siostry. Nie musiała tego robić, ale podświadomie wiedziała, że mimo wszystko April czeka na smsa chcac wiedzieć, czy Jackie dotarła bezpieczne na miejsce. Swoja droga Mała dosyć często znikała z domu i starsza Davis nie miała pojęcia dokad niosa ja te krótkie nóżki. Nie podejrzewała, że siostra kogoś może mieć, przecież powiedziałaby o tym Jackie, a jeśli nie, to Jackie znała ja na tyle dobrze, że sama odgadłaby, że coś jest na rzeczy. Przynajmniej tak jej się wydawało.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-12-05, 11:00   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Przygotowana na to, że w pokoju nie zastanie Jackie swobodnie opuściła łazienkę. Czuła się trochę niezręcznie, dzielac wszystko z obca jej osoba, ale doskonale wiedziała, że sobie poradzi i nic nie mogło pójść źle. Miały ze soba spędzić zaledwie pięć dni, plus czas potrzebny na podróż w obie strony. Może nawet dzięki tym wakacjom Caden zyska nowa dobra znajoma? Czasami rozmowy z Jackie nie należały do najłatwiejszych i zabierała głosy zazwyczaj wtedy, gdy Angielka poczęstowała ja pytaniem, ale to w żaden sposób jej nie zniechęcało. Nawet jeśli miałby zakończyć znajomość wspólnym wyjazdem na Hawaje, nie warto było myśleć o tym w tym momencie.
Zanim opuściła pokój, rozczesała mokre włosy, po czym upięła je w koński ogon. Następnie sięgnęła do walizki po kwiecista chustę i owinęła ja wokół talii, nie wypadało w końcu paradować w samym bikini, nawet jeśli miało się ciało takie jak Holgate. Winda zjechała na sam dół i niezbyt szybkim krokiem skierowała się do tylnego wyjścia. Znalezienie baru i ciemnowłosej Amerykanki nie zajęło jej sporo czasu, chociaż miała z tym trochę problemów.
- Spodziewałam się, że wpadnę na ciebie w towarzystwie whisky - powiedziała, kiedy znalazła się za jej plecami, a w oczy rzucił jej się kolorowy drink. - To samo dla mnie - obeszła dziewczynę i zajęła miejsce na wysokim krześle, znajdujacym się obok niej. Swoje słowa kierowała do barmana. - Cieszę się, że ostatecznie nie zrezygnowałam z tego wyjazdu, żałowałabym do końca swoich dni - powiedziała z uśmiechem na ustach, zdajac sobie sprawę z tego, że gdyby nie zdecydowała się na podróż życia, nie miałaby czego żałować, bo nie byłaby świadoma jak piękne sa Hawaje.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-05, 14:17   
  

  
Jackie Davis

  
x


Poprzez ten wyjazd Jacks nie liczyła na żadne, bliższe znajomości, nawet w przypadku Holgate. Jasne, chętnie przeleciałaby ja, ale nie wydawało jej się, żeby dziewczyna gustowała w tej samej płci, chociaż Davis zawsze uważała, że każda kobieta ma w sobie odrobinę biseksualizmu i żadna nie była w stu procentach hetero.
Zlustrowała wzrokiem Caden, gdy ta pojawiła się przy barze. Może było to dość perfidne, ale taka była Jackie, trzeba było to dzielnie znosić, albo po prostu wybaczać takie zachowania. Nie mogła nic poradzić, że uważała Holgate za fajna sztukę i chętnie widziałaby zobaczyłaby ja nurkujaca między davisowymi nogami.
- Whisky mam na co dzień, więc postanowiłam sięgnać po coś wyszukanego - odparła, przygryzajac delikatnie seledynowa słomkę. - A dlaczego miałabyś zrezygnować w wyjazdu? - zapytała, bo jakoś nie spodziewała się, że ciemnowłosa mogłaby zrezygnować ze względu na podróż z całkiem obca osoba. Jackie zupełnie to nie przeszkadzało i tak przybyła tutaj z zamiarem spędzania czasu niekoniecznie w towarzystwie Holgate. Wystarczyło się rozejrzeć, przecież wszędzie można było dostrzec piękne kobiety i równie przystojnych mężczyzn. Davis miała w czym wybierać, a biorac pod uwagę fakt, że nigdy nie musiała się wybitnie starać, to tym razem pewnie też pójdzie gładko, żeby wyrwać kogoś na kilka kokieteryjnych sztuczek. Była mistrzem flirtu, jeśli tylko miała akurat na to ochotę. Niejednokrotnie owijała sobie ludzi wokół palca i wykorzystywała do własnych, niecnych czynów. A potem bezpruderyjnie łamała im serca, a oni jeszcze długo latali za nia płaszczac się i skamlac, co wygladało niezmiernie zabawnie.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-12-05, 15:58   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Dostrzegła davisowe spojrzenie, które o dziwo w ogóle jej nie przeszkadzało, no ale w końcu była na wakacjach, więc zamierzała się całkowicie wyluzować. No może, nie tak do końca, bo na przykład mówienie o swojej orientacji wprawiało ja w zakłopotanie, dlatego nie przypuszczała, aby była w stanie poderwać jakaś dziewczynę. Aczkolwiek wyjazd na Hawaje, wcale nie musiał równać się z letnimi romansami.
- W sumie masz rację, tylko nieco zaskoczył mnie ten widok - gestem ręki wskazała na szklaneczkę z kolorowym drinkiem, która znajdowała się w dłoni dziewczyny. Po niedługiej chwili, taka sama pojawiła się tuż przed nia, za co podziękowała szerokim uśmiechem. Zazwyczaj nie serwowała ludziom kłamstw, ale nie zawsze wypadało powiedzieć im prawdę, tym bardziej, że w zaistniałej sytuacji Holgate nie chciała urazić swojej towarzyszki. Może gdyby ja znała nieco lepiej, wiedziałaby, że nic takiego nie miałoby miejsca, ale niestety tak nie było.
- Trochę wahałam się przez wzglad na restaurację, Griffina i kilka innych spraw, ale ostatecznie znalazłam zaufana osobę, której mogłam powierzyć to co mam najcenniejsze - wyjaśniła, przemilczajac obawy przed wspólna podróża z nieznajoma dziewczyna. Obróciła się na krześle w stronę Jackie. Nogę założyła na nogę i przystawiła do ust szklankę z kolorowym trunkiem. - Masz w planach wspólne spędzenie wieczoru, czy wolisz pobawić się w samotności? - sposób w jaki mówiła oraz mowa ciała mogły wskazywać na to, że próbowała flirtować z ciemnowłosa. To wszystko przez ta piękna i goraca wyspę, bo z pewnościa nic podobnego nie było jej zamiarem.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-05, 16:45   
  

  
Jackie Davis

  
x


Obróciła szklankę w dłoniach, dokładnie w taki sposób, jak robiła to ze szklanym naczyniem, w którym zazwyczaj znajdowała się zimna whisky. Ten i kilka innych gestów był charakterystyczny dla Davisów, April robiła identycznie, a swego czasu również ojciec. To zabawne, że obie siostry z urody przypominały matkę, ale większość cech odziedziczyły po ojcu, chociaż oczy również przejęły właśnie po nim. Szkoda, że nie wzrost, bo za każdym razem Jackie musiała wysoko zadzierać głowę, żeby móc spojrzeć na swojego ojczulka. Na szczęście od dłuższego czasu nie musiała patrzeć na niego w ogóle.
- Nie sama praca człowiek żyje - skwitowała, bawiac się seledynowa słomka. Szkoda, że nie mogła powiedzieć tego o sobie, przecież nie pracowała. Jednak obiecała sobie, że po powrocie do Denver od razu znajdzie jakaś pracę, niezależnie czy miało to być kelnerowanie czy ratowanie ludzi na basenie. Pytanie Holgate sprawiło, że Davis spojrzała na nia z zaintrygowaniem. - A co, masz ochotę spędzić wieczór w moim towarzystwie? - w jej zimnym głosie dało się wyczuć pewnego rodzaju rozbawienie. W sumie Jacks planowała ruszyć na podbój i wyruchać połowę wyspy, ale równie dobrze mogła zrobić to innego dnia, wszak miały spędzić ich tutaj kilka. - Możemy pobujać się razem i najebać. Chyba, że proponujesz coś innego - no cóż, Davis nie należała do zbyt rozrywkowych osób, zdecydowanie wystarczał jej alkohol, a niekiedy towarzystwo ładnych ludzi, których mogła przelecieć. Już nie pamiętała, kiedy w jakiś inny sposób spędzała wieczory, nawet po przylocie do Brentwood, jeszcze zanim uzyskała podpis Coyle na papierach rozwodowych, przemierzała bary, żeby potem wyladować z kimś nieznajomym w łóżku. Ewentualnie w barowej toalecie, bez znaczenia. Ten tryb życia miała w genach, zreszta podejrzewała, że ojciec niejednokrotnie robił matkę na boku, o czym ona doskonale wiedziała, ale życie u boku Scotlanda Davisa było po prostu wygodne.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-12-05, 17:02   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Miała rację, ale chyba nie pojawiły się na Hawajach po to, aby rozmawiać o pracy, nawet jeśli Caden zamartwiała się tym, czy jej restauracja funkcjonuje prawidłowo. Ufała Alt, po prostu po wydarzeniach sprzed kilku miesięcy, obawiała się, że kolejny żywioł mógłby doprowadzić do tymczasowego, badź tym razem stałego zamknięcia dobytku zmarłych rodziców. Ostatnimi czasy była dość pechowa, dlatego tym bardziej dziwiło ja to, że wraz z Jackie udało im się wygrać te wspaniałe wakacje, które rozpoczęły całkiem dobrze.
- Skoro już przyleciałyśmy tutaj razem, pomyślałam, że miło było by spędzić trochę czasu wspólnie i trochę lepiej się poznać - przyznała szczerze, w dalszym ciagu zaintrygowana dziewczyna. - Wspólne bujanie się i nadużywanie alkoholu brzmi całkiem nieźle - zgodziła się z nia, chociaż zazwyczaj nieczęsto sięgała po procentowe trunki, no ale w końcu była na Hawajach, wolna od wszelakich obowiazków. Innych pomysłów na wspólne spędzenie wieczoru nie miała, może ewentualnie nocny spacer po plaży, która tak bardzo różniła się od tej w jej rodzinnym mieście. Póki co jednak tego nie zaproponowała, brzmiało to zbyt romantycznie, a na to była zbyt trzeźwa. - W takim razie za Hawaje - uniosła szklankę z kolorowym trunkiem, czekajac aż Jackie uczyni to samo. Miała wrażenie, że następnego dnia obudzi się z ogromnym kacem, chociaż jeszcze nawet nie zaczęła pić. Zakładajac, że ciemnowłosa przybliżyła szklane naczynie do tego, które znajdowało się w holgate'owej dłoni, upiła kilka łyków trunku przez pomarańczowa słomkę i uśmiechnęła się wesoło. - Zostajemy tutaj, czy przenosimy się na basen? - marzyła o tym, żeby nieco się schłodzić, nie była przyzwyczajona do tak wysokiej temperatury. Pomimo tego, zawsze mogły złożyć zamówienie na kilka drinków, które chciały otrzymywać co jakiś czas.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-05, 17:26   
  

  
Jackie Davis

  
x


Nie zastanawiała się długo na tym, że przystawić szklankę do tej, która znajdowała się w dłoni Holgate, po czym uniosła ja dodatkowo w geście toastu.
- Za Hawaje - zawtórowała jej i upiła kilka łyków słodkiego napoju, a następnie przygryzła słomkę i zerknęła przez ramię w kierunku dużych, szklanych, wychodzacych na zewnatrz drzwi. Od razu dostrzegła ukryte pod rozpostartymi parasolami leżaki, więc niewiele myślac, Jackie zeskoczyła z wysokiego krzesła, ale zanim ruszyła w stronę basenu, oparła się na o barowy blat i sięgnęła po kartę z drinkami. - Zrób nam wszystkie drinki z tej listy. I to podwójnie - nakazała i chociaż sposób, w jaki zwróciła się do barmana wcale nie był miły, mężczyzna z uśmiechem skinał głowa i od razu zabrał się do pracy informujac, że dostarczy trunki do stolika przy basenie. - No to chodźmy - tym razem Davis kierowała swoje słowa do Holgate i chyba posłużyła się nawet nieco milszym tonem w porównaniu do tego, którym obdarowała wysokiego, przystojnego barmana. Jackie i tak wiedziała, że przeleci go którejś nocy. Może nie akurat tej, bo pewnie prędzej zrzyga się po wypiciu takiej ilości rozmaitego alkoholu, niż będzie w stanie cokolwiek zdziałać. Zakładajac, że obie opuściły duże pomieszczenie z barem, brunetka od razu zajęła miejsce na jednym z leżaków i zsunęła z tyłka dżinsowe spodenki, tym samym zostawiajac tylko w bikini. - Mam nadzieję, że umiesz pływać i nie będę musiała cię ratować? - zapytała, dopijajac swojego drinka, a pusta szklankę odstawiła na tacę, która znajdowała się na stoliku. Tym samym, na którym zaraz miały pojawić się zawrotne ilości drinków. Jacks pływała doskonale, w końcu ktoś musiał jej wręczyć uprawnienia ratownika wodnego. Zreszta, niejednokrotnie wykazywała się umiejętnościami pływackimi, kiedy trzeba było wyciagnać jakiegoś dzieciaka z wody. Albo dorosłego, bo i tym zdarzało się pójść na dno w chlorowanej wodzie.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku









Wysłany: 2017-12-05, 17:46   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


Może i zapewniła dziewczynę, że spore ilości alkoholu brzmia świetnie, ale zdecydowanie nie spodziewała się, że zamówi go ona aż tyle. Z jednej strony powinny korzystać z wakacji, ale miło by też było, gdyby Caden cokolwiek z nich zapamiętała. Mimo wszystko nie oponowała, najwyżej zaprzestanie picia, jeśli uzna, że nadeszła odpowiednia pora. Bez zbędnych słów zeskoczyła z krzesła i wraz z Amerykanka powędrowała w stronę basenu. Póki co nie zajęła miejsca na leżaku, ale zdecydowała się odwiazać kwiecista chustę, która na nim położyła. Miała zamiar wskoczyć do wody i chociaż odrobinę się ochłodzić, ale póki co napawała się słonecznymi promieniami, w oczekiwaniu na multum alkoholowych trunków.
- Nie zapominaj, że pochodzę z nadmorskiej miejscowości - przypomniała jej i chociaż to o niczym nie świadczyło, tymi słowami chciała zapewnić towarzyszkę, że nie ma większych problemów z utrzymaniem się na wodzie.
Niewiele czasu minęło, gdy obok nich pojawił się znajomy barman, z tacami w obu rękach. Z uśmiechem na ustach, który nie schodził z nich nawet na chwilę, odstawił je na niewielki stolik, a następnie oddalił się, wcześniej życzac dziewczynom dobrej zabawy.
- Chyba trochę przesadziłaś - zauważyła, gdy zorientowała się, że z pewnościa nie będzie w stanie wypić połowy z tego, co zamówiła Jackie. - No chyba, że chcesz mnie donieść do pokoju na własnych plecach - zażartowała, a samo wyobrażenie tego, w jej głowie wygladało dość komicznie. Mimo tego od razu sięgnęła po jeden z drinków, nie zastanawiajac się nawet nad tym jaka jest jego nazwa i zaskakujac sama siebie, opróżniła szklankę z jej zawartości. - Całkiem smaczny, chociaż trochę za słodki - skwitowała, a chwilę później skakała już do basenu, w którym woda była przyjemniejsza, niż sobie to wyobrażała. Popluskała się krótsza chwilę, po czym podpłynęła do brzegu i nie zważajac na to, czy Jackie coś takiego będzie odpowiadać, ochlapała ja woda. Były na wakacjach, mogły więc pozwolić sobie na podobne zachowania.
_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Jacqueline Davis



Wysłany: 2017-12-05, 17:58   
  

  
Jackie Davis

  
x


Ona nie musiała martwić się, że nie będzie nic pamiętać z wyjazdu, bo miała mocna głowę, a i kace zazwyczaj przechodziła bez większych cierpień. Jasne, zdarzało jej się zdychać i nie wychylać czubka nosa spod kołdry, ale chyba jej organizm był zahartowany i przyzwyczajony do dużej ilości alkoholu. W sumie coraz częściej zauważała, że nie może się upić, ale bez kolejnej dawki procentów zaczynały drżeć jej dłonie, jednak nie za bardzo przejmowała się tymi szczegółami. A może powinna.
- Daj spokój, przecież nie musimy wypić tego od razu - machnęła ręka, przecież miały na to cały dzień, ale wtedy zobaczyła, jak Holgate opróżnia swoja szklankę z zawartości jednego drinka, co sprawiło, że Jackie uśmiechnęła się pod nosem. - Aha, dobra - rzuciła i odprowadziła dziewczynę wzrokiem do basenu. Sama sięgnęła po alkoholowy napój, chyba z ginem, ale nie była przekonana, żadna z niej koneserka, ale zdażyła załapać zaledwie kilka łyków, bo po chwili poczuła na swoim ciele mokre, ale ciepłe krople. - Uwierz, nie chcesz ze mna zadzierać - głos Davis był chłodny, a ton poważny, chociaż wcale nie mówiła do końca serio i kiedy tylko zanurkowała w basenie, odwdzięczyła się ciemnowłosej tym samym, a nawet pozwoliła sobie uwiesić się na niej i zanurzyć jej głowę pod woda. Nie trwało to jednak długo, Jacks szybko zwolniła uścisk i odpłynęła na plecach w przeciwnym kierunku. - W tym Southend nie macie takiej ciepłej wody, co? - wprawdzie teraz zanurzały się w basenie, ale brunetka przypuszczała, że wody Oceanu Spokojnego będa równie ciepłe, a może nawet cieplejsze.
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7