Poprzedni temat «» Następny temat
Jacuzzi
Autor Wiadomość
Dale Underhill









24

kelnerka

North Brentwood

mów mi: Patka

multikonta: Nina, Winter, Tinsley, Mordechai, Philippa, Phoenix, Ivy, Dicki

Wysłany: 2017-12-29, 00:39   
  

  
Dale Underhill

  
'Bout those bitches, I don't wanna know


- Nie słuchaj go, on wymyśla - potrzasnęła zdecydowanie głowa. Może potem wyjaśni Stitchowi, o co tak naprawdę się rozchodziło. Ten jeden raz mogła sobie robić z niego żarty, jasne, i mimo tego, jak sporego focha strzelił Bambi, wciaż ja to wszystko śmieszyło zdecydowanie bardziej, niż powinno. Gorzej jednak będzie, jak kiedyś, kiedy Stitch znajdzie się w innym towarzystwie, takim, które nie zrozumie jego choroby czy po prostu nie będzie chciało zadawać się ze świrem, młody zdejmie galoty i będzie tak paradował bez najmniejszego wstydu. Och, na przykład z takiego Chipa byłaby dumna i tylko chętnie by się przyłaczyła, ale Chip potrafił wychodzić z takich sytuacji obronna ręka, za to Stitch nie zorientowałby się nawet, że powinien jakakolwiek obronę zastosować. - Pysiaczku! Spokojnie - zbliżyła się do brata, i to całkiem blisko, bo ujęła jego dłoń w policzki i wbiła spojrzenie prosto w jego oczy, nie przejmujac się tym, że wystarczyłoby pół kroku, by pacnęła brzuchem w jego członka. - Zaraz znajdę kapielówki, a potem znajdziemy Bambiego i go przeprosimy, tak? - a naprawdę chciała miło spędzić ten czas. Wykorzystać ostatnie minuty na puszczanie baków a jacuzzi, no ale nie, ktoś tu jej musiał schrzanić plany. Puściła Stitcha, kiedy zaczał machać łapami, ale skoro wszedł z powrotem do wody, zostawiła go i poszła na poszukiwania, chociaż co rusz zerkała w jego stronę, czy aby na pewno grzecznie tam siedzi i nie świeci pośladkami gdzie popadnie. Znalezienie jego kapielówek wcale nie było trudna rzecza. Nie tylko same wypłynęły na powierzchnię, ale także przybiły do brzegu. Pewnie ludzie wcale nie chcieli ich dotykać i kiedy podpływały, odpychali wodę, by za bardzo się nie zbliżyły. Dale mogła bez trudu wyciagnać je z wody i niemal tanecznym krokiem - na tyle, na ile pozwalały jej mokre i śliskie basenowe płytki - wróciła do Stitcha. - Patrz, co mam! - zawołała wesoło, uśmiechajac się szeroko i machajac nimi w powietrzu. Podała mu je, by w końcu mógł wciagnać je na siebie i przestać gorszyć opinię publiczna, a zwłaszcza swojego starszego brata.
_________________

a little party never killed nobody

[Profil]
 
 
Stitch Underhill


Wysłany: 2018-01-09, 09:37   

Był świadomy tego, że rodzeństwo często traktowało go inaczej, tylko i wyłacznie przez wzglad na jego chorobę. Całe szczęście, że pani Underhill nie robiła tego i tym zaskarbiła sobie jego dozgonna miłość. Wszak Sterling nie wyobrażał sobie, aby któregoś dnia miało zabraknać Dale, Bambiego, czy reszty gromady, nawet jeśli niejednokrotnie robili sobie z niego żarty. Czasami tego nie rozumiał, ale potrafił im wybaczać, chociaż zazwyczaj nie przychodziło mu to z łatwościa. Miał też wrażenie, że najbardziej dopiekali mu bliźniacy i chociaż powinien wiedzieć, że wspólny wypad z June nie zakończy się tak jak to sobie zaplanowali, zgodził się towarzyszyć jej na publicznym basenie. Teraz miał za swoje, jego grzeczne przyrodzenie także.
- Dlaczego zawsze zwracacie się do mnie jak do dziecka? Już dawno nim nie jestem, a mój poziom inteligencji przerasta każdego z was - wyrzucił z siebie. Gołym okiem dało się dostrzec jego zdenerwowanie. Tak naprawdę w ogóle nie chciał dogryźć siostrze, nie był jednak w stanie pohamować się przed wypowiedzeniem tego, co właśnie pojawiło się w jego głowie. Zanim zdażył dodać coś jeszcze, Dale oddaliła się od jacuzzi. Nie omieszkał zauważyć, że co chwilę spogladała w jego kierunku, prawdopodobnie tylko po to, aby upewnić się, że znów nie robi sobie wstydu. Gdy wróciła do niego z kapielówkami przedstawiajacymi układ słoneczny, w jednej chwili zapomniał o całej złości. Sięgnał po nie w taki sposób, aby nie wystawić swojego przyrodzenia ponad powierzchnię wody, ale zanim zdecydował się założyć je na tyłek, wtulił w nie swoja twarz. Z pewnościa wygladało to dziwnie, ale nie zapominajmy, że te majciochy znaczyły dla niego naprawdę wiele. Ostatecznie podniósł się i pospiesznie wcisnał kapielówki na goły tyłek. Właściwie to trochę miał z tym problemów, przez wzglad o śliska nawierzchnię dna jacuzzi. - Teraz znajdziemy Bambiego i wspólnie spędzimy miło czas - oznajmił, tym samym narzucajac siostrze własna wole.
_________________






[Profil]
 
 
Bambi Underhill


Wysłany: 2018-01-17, 22:19   

Nie wiedział, gdzie miałby iść, jednakże nie chciał już siedzieć na basenie. Nie wiedział, co miał zrobić dalej. Ogólnie gdy przyjał propozycję swojej siostry, do wspólnego wyjścia, to przeszła mu po głowie myśl, że być może źle się to może skończyć. Oczywiście odganiał to od siebie, bo nie chciał by tak się stało i pragnał by było inaczej. Zapewne każdy chciałby się zrelaksować z rodzeństwem, pływajac lub siedzac w jacuzzi. To byłby odpoczynek idealny, jednak nie było mu to dane, bo Dale musiała zaczać się wydurniać. Kochał ja, była w końcu jego siostra, ale czasami miał jej po dziurki w nosie. Stitch też czasem go irytował, ale dla niego miał więcej cierpliwości i w końcu się przyzwyczaił do chłopaka i stwierdził, że jego dziwność jest tak wielka jego częścia, że zapewne gdyby się tego wyzbył, to nie mógłby się przyzwyczaić. Pokiwał głowa, pakujac ostatnia rzecz do plecaka.
Zmierzał do wyjścia i szedł korytarzem, gdy nagle okazało się że nie ma telefonu. Komórka była dla niego wszystkim, nie chodziło już o to, że było to źródło informacji o świecie, źródło rozrywki i kontakt z innymi ludźmi. Najważniejszym jednak było to, że miał tam pozapisywane wszystkie daty każdego z filmiku, który miał być opublikowany, każdego spotkania i dane kontaktowe do jego agenta, sponsorów i innych super ludzi, którzy sprawiali, że płynęły pieniażki. A on lubił swoje pieniażki, więc telefon był mu niezwykle potrzebny do tego, by te pieniażki mieć i móc kupować sobie i innym różne fajne rzeczy. Wrócił więc w stronę szatni, by odzyskać zgubę. Będac na miejscu wszedł do przebieralni i zgarnał z podłogi telefon.
[Profil]
 
 
Dale Underhill









24

kelnerka

North Brentwood

mów mi: Patka

multikonta: Nina, Winter, Tinsley, Mordechai, Philippa, Phoenix, Ivy, Dicki

Wysłany: 2018-02-09, 01:08   
  

  
Dale Underhill

  
'Bout those bitches, I don't wanna know


Nie do końca wiem, czemu tu jeszcze odpisuję, skoro Stitch odleciał, ale ładnie skończę, a co tam. Dale nie miała wcale ochoty na tłumaczenie młodszemu bratu, dlaczego traktuje go jak dziecko. Tak po prostu jest, czasami względem pewnych osób ma się podejście opiekuńcze i nic się już z tym nie zrobi. Abstrahujac od tego, że Stitch był chory, to przecież był też jej młodszym braciszkiem, no a to wszystko wydawało jej się takie zabawne. To chyba nic złego, prawda? Lubiła, kiedy jej życie było zabawne. W te kryteria na pewno nie zaliczały się Sticthowe fochy ani przepraszanie Bambiego, ale w ostateczności pewnie byłaby w stanie odsunać na bok swoja godność i podołać. No więc, jak już podażyli do szatni, pewnie spotkali się tam Bambiego, bo uznam sobie, że byli w jakiejś rodzinno-koedukacyjnej. Przeprosiny w wydaniu Dale nie były oczywiście niczym typowym, jak kajanie się i branie na siebie winy. Raczej rzuciła krótkie sorry i no już nie badź taki obrażony, szturchajac brata łokciem w żebra, by w końcu się uśmiechnał, a nie. Ciagle tylko taki naburmuszony. Czy Bambi przestał się fochać, to się okaże w bliżej nieokreślonej przyszłości, a teraz mogli się tylko ogarnać i zabrać do domu, skoro już wszystkie elementy underhillowej bielizny były na swoim miejscu.

/zt x3
_________________

a little party never killed nobody

[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5