Poprzedni temat «» Następny temat
Związki
Autor Wiadomość
Brentwood


Wysłany: 2017-06-22, 21:44   Związki
  

  
Brentwood

  
your favourite place on earth


poszukiwania
zasady
1. Zamiast wklejać nowe posty, należy edytować poprzednie. Jedynym ustępstwem od reguły jest skontaktowanie się z administratorem w celu usunięcia poprzedniego posta, by zaktualizować poszukiwania na nowo.
2. W poszukiwaniach mogą znaleźć się maksymalnie trzy gify lub obrazki.
3. Ważne, aby post z poszukiwaniami był wyraźny i zawierał informację o aktualności ogłoszenia.
4. Posty nieaktualizowane przez 14 dni zostaną usunięte, a ich zawartość przekazana użytkownikowi w postaci prywatnej wiadomości.
[Profil]
 
 
Nannette Eyston









22

studentka marketingu, dorabia w shakeaway

szczęśliwa singielka

Downtown Brentwood

mów mi: emka

multikonta: riley, chester, izzy, yev, calanthe, sherrie

nieobecność: bardzo zamulam

Wysłany: 2018-07-21, 19:37   
  

  
Nannette Amelia Eyston

  
#blondegirl #instagirl #starbucks #beautiful


i might be falling for you


Ukryj: 
Masz chłopaka/dziewczynę?
Nieeee xddd Kręcę z takim jednym 💑 💏 ale nie wiem czy to coś poważnego 💔 i na razie chcę się skupić na sb samej a nie na chłopakach 💘 bo większość totalnie nie wie czego chce 😔 Zreszta myślę, że miłość 💗 przychodzi sama i nie ma co tego przyspieszać ⏰ Jak ktoś będzie to będzie 😥 A jak wkręcę się w coś mega poważnego to na pewno napiszę na blogu 💌

Nancy uwielbia uwagę, zwłaszcza ze strony chłopaków. Na imprezie tańczy z każdym, każdemu daje swój numer, z każdym smsuje i z każdym wyjdzie na jakaś randkę, ale trzeba naprawdę się wyróżnić, aby zaskarbić sobie jej uwagę na dłużej, bo z jednej strony "omg, życie jest za krótkie żeby się powstrzymywać", a z drugiej "omg, totalnie nie ma już na tym świecie prawdziwych romantyków, masakra". Znalazł się jednak jeden taki, który trochę zawrócił Nancy w głowie, i z którym wiaże głębsze nadzieje. I teraz mamy do wyboru parę opcji:
• chłopak nie ma pojęcia, że Eyston widzi w nim materiał na swojego potencjalnego chłopaka. Koleguje się z nia i traktuje jak dobra kumpelę albo, o zgrozo, nawet nie zna jej imienia, bo rozmawiali zaledwie parę razy na jakichś imprezach. W rzeczywistości nawet nie daje jej powodów, aby mogła myśleć, że coś między nimi jest - Nannette po prostu wszystko nadinterpretuje. Przyjazny uśmiech - "omg, totalnie mnie podrywa!!!". Rzucone w pośpiechu zapytanie o to, co u niej słychać - "omg, troszczy się o mnie, jaki słodziak!!!". Z każda podobna sytuacja Eyston nakręca się coraz bardziej, a koleś nawet nie ma pojęcia, że jakaś laska już planuje z nim ślub. Na to, jak można wszystko rozwiazać mam trochę pomysłów, ale szczegóły już prywatnie i indywidualnie :hehe:
• chłopak widzi, że Nancy zachowuje się przy tym wariatka i wykorzystuje to do własnych celów. Może nabijać się z niej, żeby mieć fejm przed kolegami. Może też, wiedzac, że jej rodzice sa bogaci, chcieć wyłudzić od niej trochę kasy. Opcji jest wiele, w zależności od charakteru i celów postaci. Wspólnie na pewno coś ustalimy.
Ten watek to głównie mieszanka dramatu i komedii, na pewno nic poważnego, także nie trzeba się bać, że spróbuję kogokolwiek usidlić :lol: Polecam się, będzie zabawnie!

aktualne (26.03)


you broke my heart


Ukryj: 
Ile miałaś lat, kiedy po raz pierwszy się zakochałaś?
(...) Później miałam jeszcze dużo chłopaków 💞 Pod koniec liceum miałam takiego na dłużej 😍 Ale to przykra historia i nie chcę o tym pisać 😢

Poszukiwany jest więc także chłopak, z którym Nancy spotykała się jakieś dwa lata temu. Może być w takim samym wieku albo starszy. Przyczyn rozstania można by wymyślić wiele, ale wpadło mi na myśl, że chłopak mógł być gejem, który traktował ja jako przykrywkę albo po prostu, posługujac się Nannette, chciał się upewnić, czy na pewno nie pociagaja go dziewczyny. Mógł też po prostu nie być nia zainteresowany, ale nigdy nie powiedział tego wprost i Nancy odczytywała jego zachowanie jako tajemnicze i seksi, jak z ksiażek o badboyach. Chodzi głównie o to, że kiedy wreszcie chłopak z nia zerwał albo po prostu dał jej do zrozumienia, że nic z tego nie będzie, Eyston była zdruzgotana. Chodziła z rozmazanym tuszem, słuchała smutnych piosenek, diagnozowała u siebie depresję, takie sprawy. Myślę, że to fajny watek do rozegrania, nawet nie tyle w przeszłości, co w teraźniejszości, bo chciałabym, żeby natrafili na siebie jakoś przez przypadek i wszystko sobie wyjaśnili. Chociaż retrospekcje też na pewno byłyby zabawne, zważywszy na to, że Nancy to typ dziewczyny-przylepy, która nazywa swojego ukochanego cukiereczkiem, tygryskiem czy truskaweczka, a w zamian oczekuje pełnego romantyzmu niczym z filmu. Oczywiście gwarantuję, że gdy już się spotkaja, bez dramy się nie obędzie :lol: <3

22.07 - znalezione!
[Profil]
 
 
Riley Withinghall








44

kardiochirurg

kocha swoją pracę

Southend

mów mi: emka

multikonta: chester, izzy, yev, sherrie, calanthe, nancy

nieobecność: bardzo zamulam

Wysłany: 2018-07-28, 03:11   
  

  
Riley Withinghall

  
have you ever been in love? horrible, isn't it?


once upon a time we had it all, somewhere down the line we went
and lost it. one brick at a time we watched it fall, i’m broken here
tonight and darling, no one else can fix me,
only you


Poznali się na studiach. Była dziewczyna Johna (imię robocze), jednego z jego lepszych przyjaciół w tamtym okresie. Nie przepadali za soba; rzadko kiedy się zgadzali, a oboje byli temperamentni i zawsze chcieli postawić na swoim. W jakimś sensie Riley był nia zafascynowany i nic dziwnego. Pewna siebie, śmiała dziewczyna o nietuzinkowym charakterze zainteresowałaby każdego. Mimo to, nigdy nie wykonał żadnego kroku, stawiajac przyjaźń na pierwszym miejscu. W międzyczasie jego względy zdobyła atrakcyjna i bystra Stephanie, zagłuszajaca swoja obecnościa nieprzyjemne uczucia, które doskwierały mu, ilekroć patrzył na swojego przyjaciela i jego ukochana. Wszystko zaczęło dażyć ku lepszemu. Podczas nielicznych momentów, kiedy zostawali sam na sam, można było wyczuć pomiędzy nimi jakieś napięcie, ale jak tylko znajdywali się przy swoich partnerach, wszystko znów wracało na swoje miejsce. Aż do pewnego dnia, gdy John i jego dotychczasowa ukochana postanowili się rozstać. Riley nie zrozumiał wiele, John był wściekły i obwiniał go za cała tę sytuację. Postanowił więc dowiedzieć się czegoś od drugiej strony, ale ona również nie chciała niczego mu wytłumaczyć. Wzruszyła tylko ramionami i, patrzac na niego spokojnie, bez mrugnięcia okiem powiedziała: już go nie kocham.
Od tamtej pory widywali się rzadziej. Chociaż jego niedoszłe zauroczenie przez dłuższy czas nie było w żadnym zwiazku, a napięcie pomiędzy nimi stawało się coraz gęstsze, Withinghall, mimo ciagłej fascynacji, nie zrobił żadnego kroku, który mógłby ich do siebie zbliżyć. Czy to z szacunku do Stephanie, czy z obawy, że nawet gdyby się odważył, któregoś dnia również usłyszałby to, co John. Skupił się na sprawach bieżacych - ślub, dzieci, praca. Rutyna. Jego kontakt z była dziewczyna byłego przyjaciela wygasł, zmuszajac go do zaangażowania się w przyziemne sprawy. Ciekawość jednak nie ustała nigdy.
Teraz wspomniana wyżej, tajemnicza pani pojawia się w jego życiu na nowo. Nie bezinteresownie, nie zniżyłaby się do takiego poziomu, mimo że od wspólnych znajomych na pewno dowiedziała się już o separacji Stephanie i Rileya. Potrzebuje pomocy kardiologa. Niekoniecznie dla siebie, być może dla kogoś bliskiego - matki, ojca, brata, siostry, męża, dziecka? Do wyboru, do koloru - pewne jest tylko to, że to coś poważnego. W przeciwnym razie nie szukałaby pomocy kogoś zaufanego.


Garść informacji:
→ nie mam wymagań co do wygladu, ważne tylko, aby wygladała na swoje lata
→ a jeśli chodzi o wiek to najlepiej w przedziale 36-43
→ można się ze mna targować, to znaczy jestem osoba ugodowa i nie będzie problemu z przekształceniem pomysłu, gdyby komuś nie spodobała się jakaś część
→ to nie musi być miłość do końca życia ani nawet zwiazek. to byłoby ciekawe i jestem jak najbardziej na tak, ale chodzi mi głównie o jakiś interesujacy epizod i o to, żeby w życiu Rileya coś się zadziało, także jakby ktoś pragnał jakiegoś przejściowego watku to również się polecam
→ w razie jakichkolwiek watpliwości jak zwykle zapraszam na gg (28612305) <3


aktualne (26.03)
_________________
they always preached it was black and white so how come somewhere in the middle feels right? am i arrogant? should i not assume that the answer's mine? it can't belong to you.
“am i too far gone? can i ever be too far gone for you to save me?” .narnienne.
[Profil]
 
 
Calanthe Somerset








56

dyrektorka london palladium

straciła swoją miłość lata temu

Southend

mów mi: emka

multikonta: riley, chester, izzy, yev, sherrie, nancy

nieobecność: bardzo zamulam

Wysłany: 2018-07-28, 03:18   
  

  
Calanthe Somerset

  
show class and have pride


after all these years,
i might still be in love with you



Szukam dla Calanthe kobiety z jej biografii. Historia jest trochę skomplikowana, ale chyba do ogarnięcia. Poznały się jako nastolatki, okoliczności do ustalenia. Założyłam, że nie mieszkały w tym samym miejscu - spotykały się co jakiś czas na wsi, gdzie mieszkali dziadkowie Calanthe (czy poszukiwana kobieta tam mieszkała, czy również przyjeżdżała od czasu do czasu, to nieważne). Zakochały się w sobie i przez krótka chwilę wszystko było dobrze, ale Calanthe była bardzo podatna na presję ze strony rodziców. Około dziewiętnastego roku życia wyjechała do Londynu, gdzie poznała chłopaka w podobnym wieku, który okazał się być w podobnej sytuacji. Zaproponował jej małżeństwo, a ona przedstawiła ja poszukiwanej pani, której taki układ w ogóle nie spasował. Calanthe stanęła przed wyborem: miłość albo zadowolenie otoczenia i zapewnienie sobie w miarę przyzwoitego życia. Wybrała to drugie i przyjęła propozycję Lawrence'a Somerseta, który wkrótce stał się jej mężem. Mimo to, jeszcze przez długi czas wysyłała do swojej dawnej miłości listy, które albo ladowały w rękach poszukiwanej postaci, albo po prostu trafiały pod zły adres. Tę kwestię dobrze byłoby ustalić z drugim graczem, nie chcę narzucać wiele.

- Przechodzac do rzeczy, nasze postacie spotkałyby się po wielu latach rozłaki właśnie w Brentwood, gdzie Calanthe przyjechała do syna ze względu na rodzinne interesy. W jakiej sytuacji się na siebie natkna, czy w ogóle się poznaja, jak wytłumacza sobie te wszystkie rzeczy, czy ich miłość przetrwała, co to dalej będzie - te wszystkie kwestie chcę ustalić i rozegrać.
- Narzucam kilka szczegółów biografii, wiek (przedział od 52 do 56), no i płeć. Cała reszta to inwencja twórcza drugiego autora.
- Ten watek został już rozpoczęty, ale przepadł. Nie chciałabym rozgrywać tego od nowa, także jeśli ktoś by się skusił to pewnie zaczęlibyśmy od tego, co się działo już po pierwszym szoku, to znaczy od jakiegoś kolejnego spotkania, w którym doszłoby do konkretnej rozmowy.
- Fajnie byłoby, aby coś znowu się między nimi wydarzyło, ale ostatecznie wcale nie musimy robić z nich żadnego zwiazku, nie mam na Calanthe jakiegoś sztywnego planu.

aktualne (26.03)
_________________
calanthe amaryllis somerset
in the past, people were born royal. ▬ nowadays, royalty comes from what you do.
[Profil]
 
 
Claire Fisher







72

Southend





Wysłany: 2018-09-22, 15:23   
  

  
Madam Claire Fisher

  
YOU THERE? Why are you so late?!


Wydaje mi się, że wybiła piata rano. Przestępstwo zostało zgłoszone, a wszystko się działo w jednym z tych obrzydliwie bogatych domów przy plaży. Jutro rano, wszystkie gazety będa rozpisywać się nad ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce przy Boscombe Road. Jednak czy dziennikarze rzetelnie przekaża wszystkie niusane tej historii? Plotki bowiem głosza, że jedna z zamieszanych osób jest Claire Fisher, która jeszcze nie tak dawno była bliska objęcia fotelu burmistrza w mieście Brentwood.
Jednak zanim dojdzie do tych tragicznych wydarzeń, cofnijmy się o jakieś pół roku.
Tak naprawdę wstęp do tych szukajek, niezależnie od tego jak zabawnie mi się go pisało, wcale nie jest ostatecznym ustaleniem relacji.
Świadkowie twierdza, że wszystko miało swój poczatek na uroczystej kolacji odbywajacej się w Country Clubie. To właśnie tam, Claire Fisher poznała niesamowicie czarujacego mężczyznę, na rozmowie z którym spędziła właściwie cały wieczór. William/Nathaniel/Paul/George/Thomas/Richard/Michael [to dostępne imiona, które przewiduję dla tej postaci] to 40-50 letni muzyk jazzowy, który spędził całe życie próbujac "wybić się", ale nigdy mu się to nie udało. Jest oczywiście sfrustrowany, nie pomaga również to, że nadal musi płacić alimenty tej cholernej harpii Calanthe. Szybko jednak zorientował się, że Madame Fisher ma pieniadze – a to sprawiało, że jej dominujaca natura była o wiele łatwiejsza do zniesienia. No bo przecież jeżeli ktoś stary, samotny i mieszkajacy w obrzydliwie wielkim domu ma pieniadze, to pewnie z chęcia je zainwestuje. A to jest wlaśnie to, czego on potrzebował –żeby ktoś w niego zainwestował! Madame oczywiście przyjęła ofiarowana jej atencję z uśmiechem na twarzy i nasz drogi muzyk nie musiał długo czekać na moment, kiedy został wręcz obsypany prezentami. Proponuję więc relacje teoretycznie "romantyczna", a tak naprawdę grę dwóch zniszczonych, złamanych ludzi, którzy wykorzystuja siebie nawzajem. Ona opłaca wciaż jego zachcianki, on musi mierzyć się z jej zaborczym, zazdrosnym charakterem. Co tu dużo mówić – Madame nie lubi, kiedy jej służba poświeca czas innym. Jaki będzie finał tej historii? Nie wiem, to się okaże. ;> Szukajki sa aktualne na dzień 25.03.2019
[Profil]
 
 
Electra Aldridge








38

piosenkarka

South - West Brentwood

mów mi: leń Patuś

multikonta: Joey, Amanda, Alejandro, Claire

Wysłany: 2019-02-06, 17:23   
  

  
Electra Aldridge

  
potnę cię


"Damn your eyes"

Każdy ma jakaś przeszłość, prawda? A mało kto może się pochwalić życiem bardziej kolorowym niż Electra. Jedną z osób, która była świadkiem kolorowego życia Elki jest poszukiwany facet – 38 letni anglik, z którym tak ogólnie to Aldridge zna się z szkolnej ławki. Facet był zakochany w córece Yolandy, a poza tym gardził Brentwood w podobnym stopniu co Aldridgeowa. Typ chciał zamoczyć i w ogóle imponowac Elce, dlatego kiedy dziewczyna zaproponowała mu wyjazd w trase to praktycznie od razu się zgodził. Facet kompletnie nie spodziewał się tego jakie będa konsekwencje tej nagłej decyzji – morze używek, seksu i muzyki. Electra czuła się prawdziwie szczesliwa w trasie, natomiast naszemu szukanemu kolesiowi tak fajnie nie żyło się w ciągłym ruchu. No ale pytanie brzmi... kiedy on się wykruszył? Kiedy zrezygnował z życia w trasie? Mniej więcej w momencie, kiedy Electra zaręczyła się z swoim przyszłym mężem. Poszukiwany facet spakował się czym prędzej, a następnie wrócił do znienawidzonego Brentwood.
Jakże wielkie było jego zaskoczenie, kiedy spotkał Electrę na spotkaniu grupy wsparcia w Brentwood. Czy ich przyjaźń ma jeszcze sens? A może typ nadal się w niej kocha? Co się w ogóle działo z jego życiem? To wszystko pozostawiam już do zgadania na priv.

Tak czy siak, czy jest to end game? Niekoniecznie, ale w sumie fajnie by było – wszystko zależy od tego jak nam się będzie grało.

Kim typ jest z zawodu? Tak naprawdę to nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, liczy się jedynie to by biografia postaci była zgodna z założeniami szukaje. Co sprawia, że z automatu wszystkie istniejące postaci nie wchodzą w rachubę. No bo jak? :D

Szukajki zaś są aktualne na dzień 25.03.2019 a najlepiej pisać na Joey Harrisona.
[Profil]
 
 
Philippa Woodill









37

meteorolog

Southend

mów mi: Patka

multikonta: Nina, Winter, Tinsley, Mordechai, Phoenix, Dale, Ivy, Dayami

Wysłany: 2019-03-06, 17:22   
  

  
Philippa Woodill

  
the sky is no limit if you're right here


I let you resign of my life


» kobieta, lat 34 - 42, nieistotne sa dla mnie wizerunek, zawód, orientacja
» Philippa poznała tę panią na studiach w Londynie (raczej na początku, niż na końcu, bo niedługo po studiach brała ślub) lub jeszcze w liceum w Aberystwyth
» romansowały sobie przez jakiś czas, mniej lub bardziej poważnie - dokładniejsza relacja, powód i sposób jej zakończenia są do ustalenia
» kontakt im się urwał, choć kobieta mogła się jeszcze pojawić na ślubie Phill; pan mąż nie miał pojęcia o tym, że między paniami było coś innego niż przyjaźń
» może Phillippa zdradziła z nią swojego narzeczonego?
» powód pojawienia się pani w Brentwood/Southend też nie jest dla mnie istotny, choć mogę pomóc coś wymyślić; obstawiam raczej przypadkowe spotkanie po latach
» jeśli główne fakty pasują do Twojej postaci, która już istnieje na forum, też zapraszam!
» lubię dramy i zabawne watki, nudnym grom mówię stanowcze nie
» relacja do rozwinięcia na fabule, jestem otwarta i dość elastyczna, proszę mnie ukochać, Pipkę też, fajna z niej babka! <3
» najszybciej złapie się mnie tutaj (klik)
» aktualne 25.03
_________________
Do you mind if I take you home tonight?
[Profil]
 
 
Wayne Diaz







27

sprzedaje kawe

do siebie samej

Downtown Brentwood

Wysłany: 2019-05-12, 18:13   
  

  
Wayne Diaz

  
I do what I want



Soo... you are much older, so what?

Wayne to rebel. Kompletny i totalny. Najmłodsza córa państwa Diaz i przeciwieństwo starszej siostry. Rodzice w Londynie przesiaduja i mają największą kancelarię prawniczą w mieście. Nic więc dziwnego, że Wayne ma wszystko czego chce, bo rodzice są bardzo przy pieniążkach. Rodzeństwo studiuje na prestiżowych uczelniach, a Wayne zwiała z domu mając wszystkiego po dziurki w nosie. W Brentwood przesiaduje u znajomego i robi jako baristka w lokaljnej kawiarni. Dlaczego zwiała? Proste...
Wayne dwa lata temu poznała Panią X, kobietę która po prostu zawróciła młodej w głowie. I nie mówię tu o 8letniej róznicy wieku. Równie dobrze można by było je uważać za matkę z córką. Tylko właśnie tak nie jest.
Pani X ma męża, a nawet i dzieciaki w podobnym wieku do Way. Jest przy kasie i może sobie pozwolić na wszystko. Utrzymuje bliższe stosunki z młodą Diaz, bo ta sprawia, że kobieta czuje się dowartościowana. Spędzają dużo czasu ze sobą, Wayne zabiera panią X na jakieś niespodziewane wyjazdy i robi wszystko by ta była w jej centrum uwagi. Wiadomo, że każdy lubi poczuć się dowartościowany, a jeśli tego nie zaznaje od ukochanej osoby to nic dziwnego, że poszukuje czegoś nowego.
Diaz jest w stanie zrobić dla tej kobiety wszystko tylko pytanie czy ona traktuje Wayne podobnie. Czy może jedynie to odskocznia dla jej nudnego życia.

To tylko zarys, ale naprawdę zależałoby mi na tej postaci. Wszelkie szczegóły byłyby do ustalenia!

polizane, zaklepane
12/05/19
  
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6