Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Nick Reynolds
2017-08-19, 21:57
Erwin Springer
Autor Wiadomość
Erwin Springer








22

przyszły prawnik

500+ na kota

South - West Brentwood

multikonta: Max, Jayden, Rhea, Ellis, Dani, Kenai, Terry

Wysłany: 2017-07-20, 12:21   Erwin Springer
  

  
Erwin Peter Springer

  
When in doubt, shut your mouth


Erwin Peter Springer
× wiek: 21 lat
× data urodzenia: 16.05. 1996
× miejsce urodzenia: Brentwood, Anglia
× orientacja seksualna: panseksualny
× wykonywany zawód: student prawa, dorabia w Subwayu
× stan cywilny: kawaler
× użyczany wizerunek: Connor Franta
charakter
otwarty × bystry × „inteligentni ludzie się nie nudza” × bezczelny × cierpliwy × marudny, gdy coś nie idzie po jego myśli × wrażliwy, ale to ukrywa × realista × bezinteresowny × trochę kłamie × asertywny × kontaktowy × szczery
historia
Erwin przyszedł na świat w Brentwood. Jego rodzice byli młodzi, bo oboje ledwo skończyli dwadzieścia lat, kiedy zdecydowali się na ślub, a po jakimś czasie - na dziecko. Z tego, co zdażył wywnioskować z opowieści swojej babci, nie był planowany. Kiedy jego matka dowiedziała się o ciaży wypłakała wiele łez. Do dziś chłopak nie wie, czy to był wyraz szczęścia, czy jakiegoś innego uczucia. W każdym razie, był pierwszym dzieckiem Annie i Aarona. Później na świat przyszło młodsze rodzeństwo - siostra i brat. W rodzinie nie był jednak tym najstarszym. Miał jeszcze dwójkę kuzynów, starszych od niego kolejno dwa lata oraz dwa miesiace. Zawsze spędzał z nimi dużo czasu, kiedy przebywali razem u dziadków. Dlatego też bardziej traktuje ich jako swoich braci i siostry, niż kuzynów, a odkad urodził się Erwin trochę ich przybyło. Czworo co najmniej. A i tak potrafił się dogadać z każdym z nich. Był kontaktowy, mówił, co myślał, nawet panie w przedszkolu bawiła czasami ta jego bezpośredniość, a rodziców wpędzała czasami z zakłopotanie. Mimo to nigdy nie używał żadnych brzydkich słów.
Był grzecznym dzieckiem, spędzajacym czas z rówieśnikami, interesujacym się budowaniem domków z klocków, czy zabawa w berka. Zawsze po szkole lubił usiaść przed telewizorem i razem z bratem obejrzeć ulubione kreskówki. Rzadko kiedy miał jakiekolwiek złe kontakty z innymi dzieciakami. Nie pakował się w złe towarzystwo. Z reszta, nigdy nie był wychowywany w złych warunkach. Niczego mu nie brakowało, zawsze rodzice bardzo się o niego troszczyli, podobnie, jak i dziadkowie. Dlatego też ma w domu pełno zdjęć ze swojego dzieciństwa, w towarzystwie najróżniejszych członków bliższej, czy dalszej rodziny. Lubił spędzać całe dnie na dworzu, bawiac się z dzieciakami z osiedla w policjantów i złodziei, czy chowanego. Kiedy poszedł do gimnazjum sytuacja nie zmieniła się za bardzo. Nadal nie sprawiał większych kłopotów wychowawczych, chociaż zdarzało mu się czasami dokazywać. Nie był prawie w ogóle wyśmiewany. Zawsze był dobrze wyposażony, miał drogie ciuchy, fajne gadżety i świetne poczucie humoru. Dlatego też nigdy nie słyszał od nikogo tekstu typu "Nie lubię cię, idź sobie". Wielu rówieśników widziało w nim swojego lidera, chociaż Erwin często zaprzeczał takim stwierdzeniom. Był raczej skromnym chłopcem, nie eksponujacym swoich talentów, czy głupich zachowań.
Uczęszczał do szkoły katolickiej dla chłopców, w Londynie. Przez ten czas mieszkał w internacie, przyjeżdżajac do Brentwood w weekendy, czy większe przerwy. W tym czasie odkrył również swoje zainteresowanie chłopakami, ale nigdy nie miał odwagi, ani chęci przyznać się do tego głośno. Uczył się dobrze. Kilka razy dostał nawet stypendium szkolne. Kiedy nadeszły czasy liceum zaczał mniej przykładać się do nauki. Pierwszy raz sięgnał po alkohol, zawitał na kilka domówek. Nigdy z tym jednak nie przesadzał. Ludzie z klasy nie mieli go za nudziarza, a wręcz przeciwnie. Często chcieli, aby chłopak towarzyszył im na imprezach. W tym czasie stała się rzecz tragiczna. Trzy lata młodszy kuzyn zginał na raka płuc. Erwin był załamany. Kilka dni chodził zupełnie bez życia. Zdawał się jakby nieobecny. Stało się to w czasie wakacji, więc ten stan nie odbił się jakoś szczególnie na jego ocenach. Wolał szlajać się po Brentwood, po opuszczonych miejscach.
Od nowego roku szkolnego postanowił wziać się za siebie, ustalić swoja przyszłość i wreszcie znaleźć jakiś kierunek, który chciałby w przyszłości studiować. Zainteresował się prawem. Poczatkowo jedynie przez seriale i kryminalne ksiażki, jednak z czasem zaczał wierzyć w to, że rzeczywiście pisana mu jest ta profesja. Udało mu się namówić rodziców, aby mógł udać się na studia. Southend? Nie. Londyn? Też nie bardzo. Erwin wybrał sobie uczelnię w Liverpoolu. Jadac na miejsce nie znał tam nikogo, ale był pozytywnie nastawiony do studiowania. Szybko udało mu się wdrożyć w klimat, panujacy w innym mieście. Czuł się wolny i niezależny – bez mamy czepiajacej się o porozrzucane po pokoju skarpety. Poczatkowo Springer wynajmował pokój u starszego jegomościa, byłego nauczyciela historii. Rok później razem z grupka znajomych zdecydowali się wynajać dwupoziomowe mieszkanie w centrum. Udało im się przetrwać razem kolejny rok… aż do pewnego wieczoru. Kiedy Erwin wrócił do domu, po wspólnej zabawie w klubie, odnalazł martwego współlokatora. Leżał bez życia, z rozciętymi nadgarstkami, w wannie. Springer był kompletnie zszokowany. Nie wiedział, jak zareagować, tym bardziej, że nadal kręciło mu się w głowie. W końcu drażacymi rękoma udało mu się zadzwonić po odpowiednie służby. Oficjalna wersja mówiła o samobójstwie, jednak na ciele chłopaka widać było siniaki i zadrapania, zupełnie jakby przed kimś się bronił. Erwin nie przespał wtedy całej nocy i kilku kolejnych. Nie dość, że trzeźwiał, to wypijał przy okazji energetyki, chcac wiedzieć jak najwięcej na temat okoliczności śmierci współlokatora. Poczatkowo nie chciał niepokoić rodziców, jednak Springerowie sami dotarli do informacji na temat wydarzeń z Liverpoolu. Ściagnęli Erwina do Brentwood i urzadzili z nim poważna pogadankę.
Chłopak zdecydował się przenieść w rodzinne strony. Liverpool zaczał mu się negatywnie kojarzyć, po za tym, obawiał się, że w mieście może nadal przebywać morderca, który zechce mu zaszkodzić. Wrócił więc do Brentwood, przenoszac swoja edukację na uniwersytet w Southend. Dogadał się również z rodzicami odnośnie tego, że będzie mieszkał oddzielnie. Zwyczajnie nie mógłby się na nowo przyzwyczaić do mieszkania z cała zgraja Springerów.
ciekawostki
→ Jego ojciec pochodzi z Irlandii, a konkretnie z Belfast; rodzice poznali się na wymianie studenckiej
→ Na dziewiętnaste urodziny rodzice sprezentowali mu cadillaca, którym jeździ do tej pory
→ Zna francuski i hiszpański. Potrafi też co nieco powiedzieć po japońsku
→ Uważa, że saksofon to najbardziej wkurzajacy instrument ever; serio, solówki na saksofonie sprawiaja, że pragnie się pochlastać łyżka
→ Kiedyś przebrał się za Mikołaja podczas wizyty w sierocińcu – całkiem nieźle sprawdził się w swojej roli
→ Rok temu koleżanka ze studiów sprezentowała mu kota. Bestia wabi się Pebbles
→ Zawsze śpi z zamkniętymi drzwiami, po za tym, kiedy położy się na łóżku, musi je widzieć. Przezorny zawsze czujny
→ Wymiata przy grze w bilard i w kręgle
→ Maniak serialowy - nie ocenia produkcji zbyt pochopnie, uważa, że każdy z gatunków coś w sobie ma
→ Nauczył się jeździć na desce, gdy miał dwanaście lat. Do dziś zdarza mu się na niej jeździć
→ Muzyka z lat 80 jest jego ulubiona
→ Jeśli pali, to tylko i wyłacznie fajkę wodna, badź elektryka
→ Zna cały układ do Single Ladies, ale się nie chwali
→ Fan biwakowania (uwielbia spać przy ognisku) i pieszych wędrówek
→ Nie jest mistrzem gotowania, ale odkad nauczył się składać kanapki, nie wychodzi mu to wcale tak źle
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku

Wysłany: 2017-07-20, 17:50   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7