Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Caden Holgate
2017-09-13, 16:27
Yevtsye Rebeca Reyes
Autor Wiadomość
Yevtsye Reyes









29

wizażystka

chyba lubi Caden

North Brentwood

mów mi: emka

multikonta: riley, chester, izzy, sherrie, calanthe, nancy

nieobecność: bardzo zamulam



Wysłany: 2017-09-13, 02:17   Yevtsye Rebeca Reyes
  

  
Yevtsye Rebeca Reyes

  
so what if i'm crazy? the best people are!


yevtsye rebeca reyes
× wiek: 28 lat
× data urodzenia: 25.05.1989
× miejsce urodzenia: barcelona, hiszpania
× orientacja seksualna: panseksualna
× wykonywany zawód: wizażystka i samozwańcza pogromczyni duchów
× stan cywilny: wieczna panienka
× użyczany wizerunek: emily bador
charakter
sprytna x emocjonalna x śmiała x dociekliwa x walczy o swoje racje x rozrywkowa x empatyczna x swobodna x pomysłowa x otwarta x pogodna x wesoła x szczodra x narwana x rozmowna x uparta x figlarna x beztroska x wrażliwa x przesadna x niedbała x rozrzutna x niechlujna x nachalna x nieco naiwna x impulsywna x ciekawska x gadatliwa x szalona
historia
Kiedy Yevtsye się urodziła... nie, nie, to wcale nie był piękny dzień. Ptaki nie wyśpiewywały hymnów na jej cześć, nie było śnieżnie i uroczo; nie panowała złocista jesień, a z nieba nie sypał się brokat czy karteczki z jej imieniem, które obwieszczałyby jaka wspaniała osoba przyszła na świat. A kiedy już faktycznie przyszła, nie była różowiutka i rozkoszna tylko okropna, pomarszczona i rozdarta niczym kot, kiedy... no cóż, tego raczej nie trzeba tłumaczyć. W każdym razie jej narodziny nie były niczym specjalnym, tak samo zresztą jak ona sama. Ot, drugie z kolei dziecko państwa Reyes, którzy zamieszkiwali słoneczną Barcelonę. Yev miała zwyczajne, szczęśliwe dzieciństwo. Chociaż wykazywała się trochę większą energią niż reszta rówieśników, ogólnie rzecz biorąc - nie spędzała snu z powiek rodziców. Właściwie rodzina Reyesów nie różniła się niczym od innych, zamieszkujących Barcelonę, gdzie wszystkie dzieciaki spotykały się w soboty na jednym, największym placu zabaw, czujnie obserwowane przez usadowione na ławeczkach mamy. Yev, która od najmłodszych lat rozbawiała wszystkich swoim szerokim uśmiechem oraz przepełnionymi wesołością, brązowymi oczami, spędzała kolejne dni swojego młodego życia na tym, co osoby w jej wieku pojmowały jako zwyczajne szczęście. Jako mały berbeć uwielbiała przymierzać ubrania babci, robić sobie fortecę z poduszek, zamiatać podłogę i smarować naleśniki dżemem. Nic podejrzanego, można by rzec. I istotnie tak właśnie było dopóki dziewczynka zaczęła uczęszczać do szkoły. Wtedy nagle dowiedziano się o chmarze kłopotów wychowawczych, jakie sprawiała to niepozorne dziecko. Śpiewanie w trakcie zajęć, rozmawianie z roślinami, spędzanie lekcji pod ławką, rysowanie po ścianach - oto wszystko, czym Yevtsye zajmowała się w szkole. Chwilę zajęło zanim rodzicom oraz nauczycielom udało się ustawić ją do pionu, zmuszając do tego, aby podczas zajęć zachowywała się w miarę grzecznie i spokojnie. A było ciężko.
Ponieważ była drugim dzieckiem Reyesów, w stosunku do swojego młodszego rodzeństwa zawsze wykazywała się troskliwością. Ilekroć rodzina trochę się powiększała, Yev reagowała na to z nieskrywanym entuzjazmem, ucieszona, że zamiast lalkami - mogła zajmować się bobasami z prawdziwego zdarzenia (na co i tak rzadko jej pozwalano z obawy przed rozpierającą ją energią, ale to już inna historia).
Kiedy wkroczyła w wiek dojrzewania, zaczęła sprawiać rodzicom trochę więcej kłopotów (była o tyle podatną na wpływy rówieśników dziewczyną, że przekonanie jej do czegoś głupiego nie stanowiło dla nikogo trudności), ale nikogo tym nie zadziwiała. Większość ludzi ze szkoły bądź osiedla kojarzyła ją z tego, że była tą głośną, narwaną dziewczyną i chyba świat musiałby stanąć na głowie, aby to w jakikolwiek sposób się zmieniło.
W wieku szesnastu lat zaczęła interesować się sprawami paranormalnymi, co z kolei poskutkowało rozwijającą się pasją odnośnie komunikowania się z duchami. Na jej szczęście rodzinna Barcelona była pełna tajemnic, wobec czego Yev miała wiele okazji, podczas których mogła ćwiczyć swoje umiejętności, między innymi w takich słynnych miejscach jak Carrer dels mirallers, Gran Teatre del Liceu, Plaça del Comerc czy Casa del Ave María. Według relacji Yevtsye, kilka razy udało jej się usłyszeć coś niepokojącego czy zobaczyć parę zjaw, nigdy jednak nie miała okazji przyjrzeć się im bliżej czy spróbować zamienić z nimi kilka słów. W każdym razie kiedy Yev skończyła przymusową edukację, nawet nie rozważyła pójścia na normalne studia czy postarania się o jakiś zawód. Przepracowała kilka miesięcy w lokalnym sklepiku, a zarobione pieniądze spożytkowała na podróże w nawiedzone miejsca w Azji, która zachwyciła ją swoim klimatem. Gdy po paru miesiącach wróciła do Barcelony, podjęła próbę dostania się na studia demonologiczne, ale jej kandydatura została odrzucona ze względu na zbyt słabe powiązanie z Kościołem. Musiała więc zadowolić się szukaniem oraz wypędzaniem duchów na własną rękę, co i tak niespecjalnie jej przeszkadzało. Jak sama twierdziła - nigdy nie była zbyt dobrą uczennicą.
Do Wielkiej Brytanii zawitała jako niespełna dwudziestoletnia dziewczyna szukająca nawiedzonych obiektów, które mogłaby zbadać. Została na dłużej, gdy Nina oraz Jayden postanowili osiedlić się w hrabstwie Essex, a konkretniej rzecz biorąc - w Brentwood, do którego Yev zawitała po roku podróżowania po terenach Zjednoczonego Królestwa, spania w motelowych pokojach i posilania się hot dogami czy suchymi kanapkami ze stacji samochodowych. Tutaj też zamieszkała na stale, aby znajdować się blisko rodzeństwa, wszak przecież życie w pojedynkę bywało trochę smutne. Mimo zmiany warunków, nie przestała interesować się zagadkami paranormalnymi oraz rozwijaniem swojej pasji. Zwolniła jednak tempo swojego życia i zajęła się poświęcaniem czasu na znajomości, przyjaźnie czy romanse, które dotychczas stanowiły wyłącznie drugi plan jej istnienia. Po roku nudnej, jednostajnej pracy w lokalnym butiku stwierdziła, że taka praca jej nie satysfakcjonuje i podjęła roczny kurs, po jakiego przebyciu stała się wizażystką, czym jako tako usatysfakcjonowała rodziców, którzy już zaczęli martwić się o to, że ich nieodpowiedzialna, szalona córka zginie w tym wielkim świecie.
ciekawostki
× Muzyka dyskotekowa zawsze zajmowała szczególne miejsce w jej serduszku. Uwielbia Modern Talking, Fiction Factory, Bee Gees, Glorię Gaynor i Pet Shop Boys. Gdyby Yev mogła przenieść się do jakichkolwiek czasów w przeszłości, z pewnością wybrałaby koniec lat siedemdziesiątych, ewentualnie początek osiemdziesiątych, kiedy disco przeżywało swój okres popularności.
× Uwielbia teorie spiskowe. Według niej Elvis nadal żyje i przebiera się za ogrodnika w swojej rezydencji, Hitler wcale nie popełnił samobójstwa tylko uciekł do Argentyny, a UFO istnieje i w czterdziestym siódmym naprawdę wylądowało w Roswell.
× Przemieszcza się po mieście za pomocą różowej hulajnogi, na którą odkładała pieniądze przez dwa miesiące.
× Hiszpański akcent to coś, czego nigdy nie zdołała się pozbyć. Jakby tego było mało, często wtrąca do swoich wypowiedzi hiszpańskie słówka, żeby nigdy nie zapomnieć o swojej ojczyźnie, którą kocha całym serduszkiem i ogólnie uważa za najwspanialsze miejsce na świecie.
× Generalnie, mimo konfliktu Katalonii z resztą Hiszpanii, nie popiera ruchów separatystycznych. Być może dlatego, że jest kosmopolitką.
× Wierzy w istnienie istot pozaziemskich. Ogólnie zainteresowała się metafizyczną sferą życia po obejrzeniu kilku odcinków Supernatural i choć z początku jej ciekawość była powierzchowna, wkrótce zagłębiła się w tę tematykę bardziej. Pod koniec liceum nawet chciała zostać demonologiem, ale nie przyjęto jej na specjalne studia, wobec czego zgłębiła tajniki tej nauki samodzielnie i teraz w wolnych chwilach poszukuje duchów czy przeklętych obiektów, na których mogłaby ćwiczyć swoje umiejętności.
× Wierzy również w pozytywne istoty niematerialne. Anioły, dobre duchy - według Yevtsye te stworzenia "są wokół nas".
× Nosi grzywkę od czasów przedszkola. Wszelkie zmiany fryzury zawsze kończyły się płaczem i zgrzytaniem zębów, dlatego odkąd w okolicach późnej podstawówki próbowała zmienić styl, ścinając swoją odwieczną grzywkę, co poskutkowało kilkoma żmudnymi miesiącami odrastania, dzielnie się jej trzyma.
× Kiedy zaczyna się kłócić, często zapomina o tym, gdzie aktualnie się znajduje, i zaczyna długi, agresywny monolog w ojczystym języku. To taka jej charakterystyczna rzecz.
× Ma obsesję na punkcie Harry'ego Pottera. Jest dumną Puchonką, za najgorszą obelgę uważa "ty mugolu!" rzucone z pogardą, raz w życiu była w muzeum Harry'ego Pottera w Londynie, a poza tym posiada kilka tematycznych koszulek, par skarpetek, a nawet majtek. Potterhead pełną gębą.
× Żadna z niej ikona mody, ale ubrania lubi. Zwłaszcza te kompletnie do siebie niepasujące, te kolorowe czy te o dziwnych teksturach.
× Ogromnie boi się końca świata. Ogólnie ma kręćka na punkcie wszelkich teorii apokaliptycznych i wykorzystuje każdą okazję, aby zapoznać ludzi z przeróżnymi wizjami końca ludzkości, jak gdyby to było coś normalnego.
× Dogaduje się z dziećmi jak mało kto. Prawdopodobnie dlatego, że sama jest w pewnym sensie dużym dzieckiem i zwyczajnie czuje się w ich towarzystwie dobrze.
× Tragicznie szybko się upija. Jedno piwo i już po niej.
× Kocha wysyłać ludziom kartki. Z okazji urodzin, rocznicy znajomości, wszelkich świąt, a czasami nawet ot tak, bez okazji. Uważa, że kartki (zwłaszcza te własnoręcznie robione) to najbardziej urocze prezenty.
× Uwielbia robić zdjęcia. Sobie czy innym, czy widokom. Nieważne. Ma na telefonie mnóstwo zdjęć i jeszcze więcej albumów. Często chwali się innym swoimi fotkami z dzieciństwa, zwłaszcza tymi, gdzie pozowała w wannie.
× Kiedy nie ma co robić (co zdarza się bardzo rzadko, ale jednak), ogląda filmiki z przeróżnymi failami. Nic nie śmieszy jej tak, jak upadający ludzie, potykające się modelki czy panny młode wpadające do tortów.
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, davis, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku

Wysłany: 2017-09-13, 16:27   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7