nawigacja


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Nina Reyes
2018-09-10, 01:21
Afrodyta Aldridge
Autor Wiadomość
Aphrodite Aldridge




Wysłany: 2017-08-09, 22:24   Afrodyta Aldridge

Afrodyta Aldridge
× wiek: 28 L.
× data urodzenia: 25.07.1989
× miejsce urodzenia: Brentwood
× orientacja seksualna: Panseksualizm
× wykonywany zawód: Modelka
× stan cywilny: Panna
× użyczany wizerunek: Amber Heard
charakter
Atrakcyjna × Towarzyska × Przebojowa × Pewna siebie × Otwarta × Tajemnicza × Narwana × Opiekuńcza Zwariowana × Zakompleksiona w pewnych kwestiach × Bojowo nastawiona × Cwana × Inteligentna × Hojna × Lojalna × Urocza × Uparta × Waleczna × Przebiegła × Tolerancyjna
historia


* * *


Drobna czternastoletnia piastka wbiła się z nieoczekiwana siła i szybkościa w nos "dużego" Joe. Duży Joe był jednym z groźnie wygladajacych, ale zastraszajaco tępych typków, którzy krażyli po szkole i gnębili inne dzieci. Otyły blondyn z piegami na policzkach uwalił się na ziemie i krzyknał piskliwie, chwytajac się za nos, który zaczał krwawić. Złożyło się tak, że tym razem zaczepił Percy'ego, jej brata. -Dotknij go jeszcze raz, a wydłubię Ci oczy, padalcu!-krzyknęła Afrodyta i zamierzyła się, by sprzedać mu porzadnego kopa, gdy nagle znikad wyłoniła się dłoń dyrektora i zacisnęła na ramieniu nastolatki.

* * *


-Pani Aldridge, w tej szkole panuja pewne zasady-mężczyzna w jasnym garniturze próbował przerwać otyłej blondynce, jednak nie potrafił jej przegadać. -Czy Pan śmie twierdzić, że ta drobna bogini piękności, delikatna, wrażliwa dziewczyna staranowała wręcz jakiegoś grubasa, który nawet nie wie skad się wział?-machnęła dłonia niedbale i zaśmiała się rozkosznie, nawijajac na palec loczek. -Daj Pan spokój. Nie urodziłam się wczoraj-pogroziła mu palcem i podniosła swoje zacne cztery litery. -Jestem pewna, że to jakieś nieporozumienie. Proszę mi nie zawracać głowy takimi pierdołami. Mam ważne sprawy! -dalej gdakała, skrzętnie pilnujac by nie wkradła się gdzieś ani sekunda ciszy, by ktoś inny zaczał mówić. -Ciasteczka same się nie zrobia, karty nie przetasuja, a modły nie zostana wysłuchane, jeżeli nie zostana wypowiedziane.-spojrzała na dyrektora szkoły jak na idiotę. No to przecież logiczne jest, prawda? -Afrodyta, idziemy-dodała słodkim głosem, zachęcajac córkę, by ta wstała i poszła z nia do domu. Dziewczynka wstała, pokazała mężczyźnie język i wyszła razem z matka.

________________________

Na pewno słyszeliście już co nieco o rodzinie Aldridge. Pewnie przychodza wam do głowy określenia takie jak: Ekscentryczni, dziwni, nieobliczalni… może nawet niebezpieczni. Macie racje. Trudno jest tak naprawdę znaleźć określenie, które by do nich nie pasowało. Wielodzietna rodzina zamieszkiwała różowy dom z numerem 303. Po czasie tabliczka odpadła i pozostało tylko wyblakłe miejsce na jeszcze bardziej wyblakłej ścianie. Rodzice licznego potomstwa mieli jak to się mówi „własny świat i własne kredki”, czasami nawet dosłownie, bo głowa rodziny – Pan Aldridge, był artysta malarzem. Matka zajmowała się poezja i wróżbiarstwem. Poglady bowiem miała wolne i swobodne. Dzieci usamodzielniały się we wczesnych latach dzieciństwa. Jedna z owych pociech była Afrodyta. Imię otrzymała po greckiej bogini piękności, miłości i płodności. Była chyba jedynym potomkiem, któremu imię się naprawdę podobało. Dzieliła się nim z duma do tego stopnia, że niektórzy rówieśnicy zaczęli jej zazdrościć. Trudno powiedzieć na ile miało w tym udział jej imię, a na ile pewność siebie. Palenie marihuany, która podbierał jej młodszy o dwa lata brat Percy, badź pędzenie z nim bimbru w piwnicy, czy bójki w szkole majace na celu obronę rodzeństwa, nie były jej wszystkimi grzeszkami. W szkole była popularna i lubiła zakrapiane imprezy oraz przelotne romanse. Z jednego z takowych wyniosła mała niespodziankę. W wieku piętnastu lat oznajmiła rodzinie, że jest w ciaży. Oczywiście przyjęto tę wiadomość, ze stoickim spokojem. Rodzice uznali to za dar z niebios. Ona nie. Miała dla siebie zupełnie inne plany niż niańczenie dziecka. Tym bardziej, że obawiała się rodzicielstwa, zważajac na jej własne położenie. Nie miała najlepszego przykładu ani jeżeli chodzi o bycie rodzice, ani utrzymywanie domu. Ciagle im czegoś brakowało, a ich dom to istna rudera. Nie chciała takiego losu dla własnego potomka. Poza tym marzyła o pracy modelki, a ciaża i dziecko skreśliłyby jej karierę na dobre. Uzbierała duża sumę pieniędzy i nielegalnie usunęła ciaże, a rodzicom powiedziała, że poroniła. Pieniadze zdobyła zapożyczajac się. Gdy Afrodyta ukończyła szkołę miała już za soba pierwsze podejścia do modelingu. Jeździła na przeróżne castingi, aż została zauważona przez wpływowego fotografa, który postanowił wprowadzić ja do świata mody, widzac duży potencjał. Dostała propozycje w Stanach. Nie myślac długo, spakowała się i poleciała podpisać swoja pierwsza umowę. Zaczynała powoli i regularnie wracała do Brentwood. Jej popularność rozwinęła się dopiero kilka lat później. Miała wtedy dwadzieścia trzy lata. Przez pięć kolejnych lat była może ze dwa razy w domu rodzinnym. Nie omieszkała jednak często dzwonić i dopytywać się co słychać u najbliższych. Wróciła dopiero, gdy dowiedziała się o wypadku Rhae. Najstarsza siostra była dla niej poniekad jak matka. Zajmowała się nia, kiedy nie robiła tego Pani Aldridge Postanowiła zostać w rodzinnych stronach dopóki Rhae nie dojdzie do siebie. Przez ten czas rozgladała się za praca, ale jeszcze nie znalazła nic, co by jej odpowiadało. Wstrzymała póki co podpisywanie kolejnych umów, by skupić się na rodzinie. Miała nieco oszczędności, które pozwalały jej przeżyć. Mimo to przydałoby się jej jakieś zajęcie.
ciekawostki
x W wieku piętnastu lat zaszła w ciażę, która po namyśle usunęła. Kolidowało to z marzeniem o byciu modelka. Czy ma z tego powodu wyrzuty? Zakopała to zdarzenie gdzieś na tyłach jej umysłu i nie ma zamiaru po nie sięgać. Rodzina do dziś myśli, że zwyczajnie poroniła.
× Kocha swoje rodzeństwo, ale największa słabość (oprócz maluchów, rzecz jasna) ma do Perseusa, z którym podkradali mamie marihuanę i który uczył ja podstaw akrobatyki. Niektóre sztuczki umiała do dziś.
× Do starszych sióstr ma słabość, gdyż to one poniekad ja wychowywały. Na matkę nie mogła za bardzo liczyć.
× Tuż po skończeniu szkoły podpisała umowę o pracę w agencji modelek i poleciała do stanów spełniać się zawodowo.
× Ma słabość do mocnych alkoholi i dobrych imprez.
× W liceum była dosyć popularna, również należała do drużyny softballowej, jak jej siostra Rhae i co ciekawe zajęła jej miejsce gdy ta skończyła szkołę.
× Była dosyć wyzwolona dziewczyna i nie ukrywała tego. Miała wielu partnerów i partnerek, jednak nie przypięto jej łatki ladacznicy. Jak tylko ktoś coś takiego sugerował, dostawał po mordzie. To samo spotykało delikwentów, którzy zadzierali z jej rodzeństwem.
× Jest podobna do matki, gdy ta była młoda i jako jedyna odziedziczyła po niej kolor włosów. Jako dzieciak nawet interesowała się wróżbiarstwem, ale jej przeszło.
× Uwielbia truskawki i arbuza, ale nie znosi śliwek… chyba że w cieście.
× Często dzwoni do rodzeństwa, by wiedzieć co u nich słychać. Mimo kariery, nigdy o nich nie zapomniała.
[Profil]
   
 
Nick Reynolds


Wysłany: 2017-08-09, 22:39   

_________________
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8