Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Nick Reynolds
2017-08-22, 00:07
Ellis Carter
Autor Wiadomość
Ellis Carter








29

EX MARINE/AEGIS DEFFENCE SERVICES CONTRACTOR

Somebody tell me how I'm supposed to feel

Downtown Brentwood

multikonta: Max, Jayden, Rhea, Erwin, Dani, Kenai, Terry



Wysłany: 2017-08-05, 14:14   Ellis Carter
  

  
Ellis Carter

  
I don't know what stressed me first


Ellis Dakota Carter
× wiek: 28 lat
× data urodzenia: 04.07.1989
× miejsce urodzenia: Los Angeles, Kalifornia, USA
× orientacja seksualna: homoseksualna
× wykonywany zawód: porucznik Royal Marines
× stan cywilny: niby panna, niby wdowa
× użyczany wizerunek: Phoebe Tonkin
charakter
× towarzyska × spokojna × ostrożna × uczciwa × nieprzewidywalna × spostrzegawcza × z dystansem do siebie × lekkoduch × bywa złośliwa × skora do poświęceń × żadna przygód × kreatywna × perfekcjonistka × zaradna × zdyscyplinowana × szybko uczy się nowych rzeczy × kombinatorka × idealistka × śmiała × ambitna
historia
Urodziła się w Los Angeles, w dzień, gdy świętowano niepodległość Stanów Zjednoczonych. Ken był tego dnia bardzo nerwowy. Nie mógł sobie znaleźć zajęcia, mimo, że przebywał na przepustce. Tak więc, gdy tylko dostał telefon od teściowej, że jego córka przyszła na świat, od razu wsiadł w samochód i pojechał do szpitala.
Rodzina od zawsze poświęcała Ellis dużo uwagi. Niczego jej nie brakowało. Miała mnóstwo zabawek, dobrze dogadywała się z innymi dziećmi. Tylko czasem zdarzyło jej się kłócić z rówieśnikami. Kiedy rozpoczęła naukę w szkole, nie miała żadnych, większych problemów, a wręcz przeciwnie. Szybko przyswajała sobie nowe zagadnienia, a nauczycielki zawsze uważały ja za bardzo inteligentna dziewczynę. Była prawie, że prymusem, jeśli chodziło o naukę, a również w sporcie potrafiła pokazać klasę. Nie było dyscypliny, przy której wypadłaby średnio przeciętnie. Podczas gdy dziewczyny narzekały na piłkę nożna, Carter zawsze z chęcia dołaczała do gry. Nie tylko dlatego, ze potrafiła dogadać się z rozrabiajacymi chłopakami, ale również bardzo lubiła sport. Pod koniec szkoły podstawowej trzymała się z grupka chłopaków. Wiele razy zdarzyło jej się naśmiewać z chuderlawych, niskich osób, noszacych okulary. Jako przewodniczaca klasy spotkała się z tego powodu z krytyka ze strony wychowawcy. Odkad o mało co nie doprowadziła do wypadku samochodowego z udziałem typowego "frajera", nie dokuczała już nikomu innemu. Ojciec rzadko kiedy był w domu. Często wyjeżdżał na najróżniejsze misje, czy odbywał szkolenia w bazach wojskowych, rozsianych po całych Stanach. Gdy przebywał w domu, starał się poświęcać córce trochę swojego wolnego czasu, ale i tak nie było go zbyt dużo. Zawsze znajdowały się ważniejsze sprawy. Po ukończeniu podstawówki jej koledzy rozeszli się po najróżniejszych szkołach średnich. Ellis trafiła do tej, która miała na swojej liście jako ostatnia. Być może miała zbyt wysokie ambicje i tak naprawdę starała się za mało? To podniszczyło odrobinę jej pewność siebie. Na poczatku nauka nie szła jej zbyt dobrze. Wolała opuszczać kilka dni, udajac się na przejażdżkę bmx'em, albo do miejscowego salonu gier. Dopiero po pewnym czasie wzięła się za naukę, chcac dostać się na dobra uczelnię. Podczas nauki w szkole średniej zdarzało jej się chodzić na imprezy, na których alkohol pojawiał się za każdym razem. Nie stroniła od niego, jednak potrafiła jednocześnie zachować umiar. Nie zdarzyło jej się przeholować z alkoholem na tyle, żeby czegoś bardzo żałowała, badź nie pamiętała. Na drugim roku nauki, w jej rodzinie i życiu wiele się zmieniło. Matka wzięła z ojcem rozwód. Dla Ellis było to coś niezrozumiałego. Mimo to, nie zamierzała wtracać się w ich sprawy. Trafiła pod opiekę matki, zaś Ken przeprowadził się do Vegas. Córka przyjeżdżała do niego raz na dwa miesiace, na weekendy. Raz nawet udało im się wyjść na mecz koszykówki, który Carter pamięta do teraz. Niedługo później ukończyła szkołę średnia. Uzyskane na egzaminach i ocenach końcowych punkty umożliwiły jej dostanie się do szkoły oficerskiej The Military Preparation College w Londynie. Heather próbowała przekonać córkę do studiowania w Los Angeles, jednak Ellis pozostawała nieugięta w swoim postanowieniu. Miała zamiar dołaczyć do Royal Marines, co stało się jej celem, gdy ukończyła 16 lat. Długo rozmawiała na temat armii z ojcem, jednak ich rozmowa nie zakończyła się zbyt pomyślnie.
Carter ledwo zdażyła zaczać studia w Londynie, gdy dostała wiadomość o śmierci ojca, podczas operacji wojskowej w Afryce. Razem z nim, w katastrofie zginęło ośmiu innych żołnierzy. Szczatków nie udało się jednak znaleźć. Kilka dni później, w USA urzadzono symboliczny pogrzeb, na który Ellis się stawiła. Nie opłakiwała ojca zbyt długo. Miała z nim niewielki kontakt, ale mimo wszystko, nadal pozostawał jej ojcem. Chciała, żeby był z niej choć odrobinę zadowolony. Dostała kilkanaście tysięcy dolarów spadku, za które udało jej się kupić mieszkanie w Londynie i wieść całkiem udane jak na studenta życie. Dorobiła się nawet dwójki współlokatorów. Życie toczyło się dalej. Ellis przykładała się do zajęć, jedynie czasem olewajac sobie mniej przydatne wykłady. W międzyczasie zaczęła ja interesować współlokatorka, z która dzieliła mieszkanie. Była od niej starsza o rok i miała na imię Sophie. Była chuderlawa dziewczyna, z ujmujacym uśmiechem. Dziewczyna szkoliła się na sanitariuszkę, więc z reguły siedziała w swoim pokoju, zakopana pod stosem ksiażek. Chociaż na poczatku wydawała się nieśmiała i cicha, pod wpływem dobrego towarzystwa, bawiła się razem ze wszystkimi, jak to miało miejsce na niektórych domówkach. Razem z Ellis miały na poczatku kontakt dosyć powierzchowny, który z czasem zamienił się we wzajemna fascynację. Carter już wcześniej mogła się czegoś domyślić, skoro Sophie nie wykazywała większego zainteresowania, kręcacymi się dookoła facetami. Po dwóch latach z kawałkiem, zdecydowały się na zwiazek. Ich drugi współlokator, David, rzecz jasna nadal dzielił z dziewczynami mieszkanie. Ich zachowanie raczej niewiele się zmieniło.
Gdy cała trójka skończyła studia, zostali wysłani na misję, na Bliski Wschód. Syria. Ellis i David, jako poczatkujacy żołnierze z wysoka ranga mieli poprowadzić dwa oddziały. Na miejscu szło im bardzo dobrze. Wydawało się, że wszyscy wróca do domów cali i zdrowi. W nocy, siódmego dnia od rozpoczęcia misji, David i Ellis siedzieli sobie przy kubku goracej kawy, rozmawiajac o wszystkim i o niczym. Wtedy też Carter pokazała przyjacielowi pierścionek zaręczynowy, który miała podarować Sophie. Tej samej nocy doszło do ataku na obóz żołnierzy. Objęła dowództwo nad garstka żołnierzy, przygotowanych do nocnego ataku. Terroryści uderzyli na tyły obozu, ostrzeliwujac tym samym szpital polowy, w którym Sophie udzielała pomocy rannym żołnierzom. Ellis udało się uratować większość żołnierzy, jednak jej dziewczyna została postrzelona w trzech miejscach. Wtedy właśnie Carter była najbardziej zdenerwowanym, stojacym na skraju rozpaczy człowiekiem. Kazała reszcie sanitariuszek od razu ja operować w celu usunięcia trzech kul. Sama drżacymi rękami przytrzymywała jej maskę tlenowa i ściskała za zakrwawiona dłoń. Kule udało się wyjać. Jednak gdy usunięta ostatnia, Sophie zmarła. Ellis prawie się nie odzywała do końca misji. Wszyscy żołnierze, którzy jej podlegali, czuli do niej szacunek, ze względu na idealna taktykę, która sprawiła, że prawie nikt nie zginał. Prawie.
Po powrocie z misji, otrzymała awans na porucznika. Nawet te wydarzenie nie mogło jej wynagrodzić straty, która poniosła podczas akcji. Na pogrzebie żołnierzy, poległych na misji, nie mogła spojrzeć ojcu Sophie w twarz. Mimo to, starszy mężczyzna nie miał jej tego za złe. Wiedział, że skoro córka zdecydowała się na właśnie taki los, taka sytuacja była do przewidzenia.
Po dwóch latach Ellis dostała przydział do bazy wojskowej niedaleko Brentwood, podczas gdy David został w Londynie. Zdażyła się przez ten czas pogodzić ze śmiercia Sophie. W końcu życie nadal się toczyło. Zostawiła więc mieszkanie przyjacielowi, a sama przeprowadziła się do małego miasteczka, w którym mieszka już mniej więcej trzy lata.
ciekawostki
× Jej ojciec, Kenneth był rodowitym Anglikiem, który przeprowadził się z rodzicami do USA; idac tym tokiem myślenia, Ellis odziedziczyła po nim angielskie obywatelstwo
× Praktycznie nie rozstaje się ze swoim nieśmiertelnikiem
× Posiada Jeepa Wraglera z 2010 roku
× Podczas nauki w szkole średniej, chodziła dodatkowo na lekcje gry na pianinie. Nadal zdarza jej się grywać wieczorami, w towarzystwie szklanki koniaku. Jej ulubionym utworem jest Nocturne op. 9 no. 1 Chopina
× Kiedy zaczynała swoja służbę w Royal Marines, koledzy i koleżanki zarazili ja sklejaniem modeli czołgów, statków i najróżniejszych transporterów wojskowych
× Uwielbia salony z arcade games. Przeważnie wymiata w wyścigówkach
× Mierzy sobie 178 cm
× Chodzi głównie w markowych ciuchach. Trzeba przy tym dodać, że zakupy ani trochę jej nie nudza, potrafi wydać na ubrania połowę wypłaty
× Uczulona na pierze – gdy tylko się z nimi zetknie, męczy ja uporczywy, suchy kaszel
× Nie przepada za papierosami, za to popala sobie cygaretki od czasu do czasu
× Potrafi wykorzystać nóż bojowy na tysiac sposobów (no, prawie)
× Nie jest zbyt wybredna w kwestii jedzenia. Kiedy żywisz się pseudo potrawami z proszku gdzieś na odludziach Bliskiego Wschodu, nawet najmniej wymyślne, cywilne danie to niebo w gębie
× Kiedy coś ja zainteresuje, mruży odrobinę oczy
× Drugie imię nosi na cześć Stanu, w którym wychowała się jej matka
× Potrafi bez większych problemów wymienić koło przy samochodzie lub dokręcić rury w łazience. Wiertarkę też ogarnia
× Ma tatuaż na boku prawej ręki
× Za czasów studiów uczęszczała na krav magę, również teraz zdarza jej się ćwiczyć
× Raczej nie przepada za policjantami, uważa ich za ta gorsza kategorię mundurowych
× Pomimo wielu lat spędzonych w Anglii, nadal zaciaga po amerykańsku, przez co nie trudno się domyślić, skad pochodzi
× Rekreacyjnie odwiedza strzelnicę, a innym razem wybiera się na odludzie z wiatrówka i strzela do puszek po piwie
× Ma świetna orientację w terenie, z łatwościa zapamiętuje drogę i przypomina żywy kompas
× Dosyć często biega sobie po okolicy, badź jeździ do Southend, aby pospacerować sobie po plaży
× Potrafi sterować łódka, motorówka i jachtem; kiedyś jeden z kapitanów pozwolił jej stanać za sterami wojskowego niszczyciela. Trwało to zaledwie kilka minut, ale jednak!
[Profil]
 
 
Caden Holgate








27

szefuje w Sands Bistro

straciła głowę dla Yevtsye

Southend

mów mi: evie

multikonta: aldridge, bishop, parker, woodill

nieobecność: żyję od niedzieli do wtorku

Wysłany: 2017-08-05, 17:25   
  

  
Caden Holgate

  
life should be about more than just surviving


_________________



[Profil] [WWW]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6